Reklama

Dlaczego mówią nie

Większość mężczyzn po zażyciu viagry ma ochotę na seks i doznaje erekcji. Kobiety po tym leku, pomimo, że stają się wilgotne, nie zawsze chcą się kochać. Mechanizm podniecenia kobiet jest dużo bardziej skomplikowany niż w przypadku mężczyzn.

Po tym jak viagra odniosła sukces w pożyciu seksualnym mężczyzn, koncerny farmaceutyczne rozpoczęły poszukiwanie leku na kobiece dysfunkcje seksualne. Większość z nich jednakże odstąpiła od poszukiwań, ponieważ badania nie przynosiły wyników. Udowodniły tylko, że kobiety w całkiem inny sposób niż mężczyźni przeżywają podniecenie i pożądanie.

Reklama

Mózg decyduje o wszystkim

Amerykański psycholog Roy Baumeister uważa, że kobiety posiadają strukturę bardziej erotyczną niż mężczyźni. To otoczenie i czynniki społeczno-kulturowe wpływają w znaczący sposób na ich zachowanie seksualne. W przeciwieństwie do mężczyzn to mózg jest podstawowym organem seksualnym kobiety, a fizjologia ma drugorzędne znaczenie przy podnieceniu kobiety.

Co je hamuje, a co podnieca

Badania przeprowadzone w 2004 roku w Stanach Zjednoczonych przez Instytute for Sex wykazały, że istnieje wiele czynników, które zmniejszają bądź potęgują podniecenie kobiet. Między innymi troska o opinię, strach przed ciążą, odczucia związane z wyglądem ciała, bycie pożądaną bądź wykorzystywaną przez partnera. Równie ważne jest poczucie akceptacji ze strony partnera, sposób w jaki jest przez niego traktowana czy jej zły nastrój. Co się okazuje - to, co hamuje jedne kobiety, potęguje podniecenie u innych. Przykładem może być seks w publicznej toalecie - dla jednych jest fantazją, znowu inne mogłyby czuć się w takiej sytuacji niekomfortowo.

Nie mam ochoty, bo...

Tak jak u mężczyzn, w przypadku kobiet na podniecenie wpływa wiek, zdrowie i sytuacja społeczna. Duże znaczenie ma też cykl menstruacyjny i przyjmowanie środków antykoncepcyjnych przez kobiety. Podniecenie wymaga energii, a każdy z nas ma jej czasem więcej lub mniej. Z seksu będą nici, jeśli jesteśmy zestresowani, przemęczeni, chorzy, czy przygnębieni. Do niczego też raczej nie dojdzie po sporej dawce alkoholu.

Wszechobecne rozmowy o seksie

- Moja partnerka i ja nie kochamy się tak często, jak kiedyś, więc odczuwam zaniepokojenie.Wszyscy wokół ciągle uprawiają seks. Czy z nami jest coś nie tak? - pyta na jednym z forów internauta.

W społeczeństwie, gdzie podstawową wartością jest wydajność, martwią nas łóżkowe problemy. Trudno się temu dziwić, skoro ciągle słyszymy, że inni cały czas świetnie się bawią. Jednak każdy człowiek ma swój osobisty rytm i własny "seksualny włącznik". Nie można zatem ulegać presji, że seks trzeba uprawiać tak często, jak się da.

Rozmowa najlepszą receptą

Satysfakcja z seksu polega przede wszystkim na porozumieniu. Nie zawsze da się przekazać partnerowi, na co mamy ochotę i co nas podnieca poprzez gesty i dźwięki. I choć rozmowy o własnych potrzebach bywają trudne, to jednak mogą stać się najlepszą drogą do czerpania pełnej radości z seksu.

Katarzyna Waśko

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Się kochamy | seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje