Reklama

Czy dziewczyna cud z internetu może być prawdziwa?

W internecie randkujemy coraz częściej - jest to szybsze, wygodniejsze i nie wymagające wysiłku. Ale skąd możemy mieć pewność, że taka dziewczyna z sieci jest dokładnie tą osobą, za którą się podaje?

Całkowitej pewności nie będziemy mieć nigdy, ale podczas randkowania w sieci warto zwracać uwagę na kilka spraw. O tym, czy masz do czynienia z dziewczyną, która - delikatnie mówiąc - nie mówi o sobie całej prawdy, świadczy nie tylko jej opis i zdjęcie. Choć w wielu przypadkach to właśnie one podpowiedzą ci, czy w ogóle powinieneś zaczynać flirt.

Uważaj na "modelki"

Reklama

Randkując w sieci, uważaj na wszelkie anonse, w których czytasz, że dana dziewczyna jest modelką. To najczęstsze z kłamstw, których dopuszczają się przedstawicielki płci pięknej na tego typu serwisach. O tym, że masz do czynienia z oszustką, mogą świadczyć jej zdjęcia lub... ich brak. Jeśli dziewczyna faktycznie jest modelką, to sprawdź, czy udostępnia swoje fotografie.

Zwróć uwagę na to, czy są one profesjonalne i pochodzą z różnych sesji. Przy pomocy wyszukiwarki sprawdź jej nazwisko - sprawdź, czy można je znaleźć na stronach agencji modelek i na serwisach społecznościowych. Poszukiwania skończyły się klęską? Tak samo skończyłby się flirt z rzekomą modelką.

Dziewczyny marzeń nie istnieją

W internecie, podobnie jak w rzeczywistości, nie ma kobiet idealnych. Kiedy z opisu kobiety szukającej miłości w serwisie randkowym możesz wyczytać, że nie ma ona wad, interesuje się wszystkim, począwszy od sztuki aż po piłkę nożną, a do tego jest świetną kucharką, uwielbia gry wideo i nie ma nic przeciwko wyjściom swojego przyszłego partnera na piwo, to zacznij węszyć w tym jakiś podstęp.
Podejrzane, czyli wręcz wyśnione ogłoszenia wpisz na własną czarną listę.

Szybkie kobiety, to złe kobiety


Rozpoczynasz niewinny flirt z poznaną w sieci dziewczyną, a ta już po kilku godzinach przesyła ci pakiet swoich nagich zdjęć? Czym prędzej zakończ taką znajomość!

Dziewczyna, która zbyt szybko odsłania przed tobą to, co najlepsze, nie tylko nie jest godna zaufania, ale najprawdopodobniej nie zależy jej na stałym związku, a na przelotnym romansie. Ponadto naukowcy uważają, że takie zachowania mogą świadczyć o zaburzeniach nerwicowych.

Sam zadaj sobie pytanie: czy taka dziewczyna naprawdę wysyła takie fotki tylko i wyłącznie do ciebie?

Czy to naprawdę ona?


Wybrana przez ciebie dziewczyna przeszła pomyślnie test wyszukiwarki Google, o którym wspomnieliśmy wcześniej? Świetnie. Warto jednak sprawdzić, czy nie podaje się ona za kogoś innego.

Czatując z nią poproś o zdjęcie, na którym będzie ona trzymać kartkę ze swoim imieniem napisanym markerem. Takiego zdjęcia nie da się "ukraść" z sieci. Otrzymując taki dowód, możesz mieć pewność, że ślicznotka, z którą flirtujesz, faktycznie istnieje i zapewne chce się z tobą spotkać!

Unikaj serialowych życiorysów

Ostatnia rada brzmi: pod żadnym pozorem nie ufaj dziewczynom, które próbują poderwać cię na ich nieciekawą sytuację, trudne dzieciństwo, poprzedniego faceta, który był alkoholikiem i inne historie tego typu.

Kobiety szukające facetów często decydują się na takie kłamstwa, aby mężczyznom głupio było odmówić im randki bądź kolejnych spotkań. Nie twierdzimy, że wszystkie dziewczyny kłamią mówiąc o traumatycznych przeżyciach, ale czy ten temat faktycznie powinien wypłynąć na internetowym czacie lub pierwszej randce?

Na koniec pozostaje życzyć ci powodzenia. Mamy nadzieję, że nasze zasady pomogą ci w owocnych łowach!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: randki | flirt | internet | partnerstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje