Reklama

Chciałbym być z jej matką

- Mam problem - zwierza się użytkownik naszego serwisu. - Wydaje mi się, że z chęcią rozstałbym się ze swoją dziewczyną, po to, by być... z jej matką.

- To, co łączy mnie i Ankę, trudno nazwać poważnym związkiem - pisze Adam. - Owszem, jesteśmy już dwa lata, od jakiegoś czasu razem mieszkamy. Łączy nas seks, wspólne zainteresowania, znajomi. Do niedawna razem studiowaliśmy na tym samym wydziale. Ale brakuje tej chemii, czegoś, co pozwoliłoby mi powiedzieć, że Anka to jest "właśnie ta".

Reklama

- Rzecz jednak w tym, że moja dziewczyna (?) ma bardzo atrakcyjną matkę. Znamy się wiele miesięcy i mam wrażenie, że coś między nami iskrzy. Ona, w każdym razie, nie traktuje mnie już jak matka; przeciwnie, wyczuwam jakieś erotyczne napięcie.

- Do niczego między nami nie doszło, a ja bije się z myślami - kontynuuje internauta. - Bo wiem, że jestem nieuczciwy wobec Ani, ale z drugiej strony - co ja mam jej powiedzieć? "Słuchaj, zabujałem się w twojej matce?".

Masz problem? Szukasz porady? Napisz do nas!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: problem

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje