Reklama

Brytyjki są najbardziej rozwiązłe

Przeciętna 21-letnia Brytyjka ma na koncie siedmiu partnerów. Poddane królowej Elżbiety II przodują też w wyrywaniu facetów na jedną noc.

Kobiece strony internetowego wydania brytyjskiej gazety "The Sun" opisują dzisiaj badania, na podstawie których ustalono, że Brytyjki są najbardziej swobodnymi obyczajowo kobietami świata.

Reklama

Dla redaktorek 'The Sun" jest to pretekst do zastanawiania się nad plusami i minusami posiadania mężczyzny przez jedną i tylko jedną noc w artykule pod odstraszającym tytułem "Break the self-destructive pattern" (w wolnym tłumaczeniu "Przełam autodestrukcyjny wzorzec zachowania").

Mężczyzna zalicza, kobieta się puszcza?

Dla nas to oczywiście powód, by szybko przejrzeć oferty tanich linii lotniczych. A skąd wiadomo, że Brytyjki lubią przygody seksualne?

Tę wiedzę zawdzięczamy profesorowi Davidowi Schmittowi z Bradley University w Illinois, który chciał sprawdzić, na ile podwójne moralne standardy (czyli w uproszczeniu, że mężczyzna zalicza, a kobieta się puszcza) dalej obowiązują i w jakim stopniu.

W tym celu jego zespół poprosił ponad 14 tys. osób z 48 krajów o wypełnienie kwestionariusza na temat liczby partnerów, seksualnych znajomości na jedną noc i nastawienia do przygodnego seksu.

Jesteśmy 12. wśród narodów świata

Pod względem liczby partnerów i przygód na jedną noc Brytyjki i Brytyjczycy zajmują pierwsze miejsce (aż 7 na 10 Brytyjek przyznaje się do przygodnego seksu). Potem są kolejno Niemcy, Holendrzy, Czesi oraz Australijczycy. Polki i Polacy zajmują w tym rankingu 12. miejsce wśród państw powyżej 10 mln mieszkańców.

"The Sun" przypomina wyniki innych badań, które dowiodły, że przeciętna 21-letnia Brytyjka ma na swoim koncie 9 partnerów seksualnych (przeciętny 21-letni Brytyjczyk miał już w swoim życiu 7 partnerek).

Schmitt segregował też nacje pod kątem liberalnej postawy, czyli poziomu akceptacji dla seksualnego równouprawnienia płci. Tutaj pierwsze miejsce zajęli Finowie. Doszedł też do innego ciekawego spostrzeżenia: mężczyźni mają najwięcej partnerek i chcą mieć ich jeszcze więcej w swoich latach dwudziestych, kobiety z kolei - gdy przekroczą trzydziestkę.

My czekamy na wasze opinie: co sądzicie o przygodnym seksie? Jakie są wasze doświadczenia w tym temacie? I czy warto zostawać na tę drugą noc?

ML

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: the sun | brytyjka | brytyjki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje