Reklama

Antykoncepcja? Nie, bo Kościół zabrania!

"Nie chcę mieć jeszcze przez jakiś czas dzieci"- pisze w liście do redakcji Serwisu Facet 28-letni Paweł z Gdańska."Jednak moja partnerka nie chce stosować żadnych, poza naturalnymi, metod antykoncepcji!".

"Moja Ola ma 27 lat i jest osobą bardzo wierzącą. To jest główna przyczyna, dla której nie chce stosować żadnych innych metod antykoncepcji, poza naturalnymi"- pisze rozżalony internauta.

Reklama

Seks jest OK

"Jestem w stanie wiele zrozumieć, ale to już chyba przesada! Przecież Kościół zabrania także seksu przedmałżeńskiego, więc dlaczego z tym moja partnerka nie ma problemu?"- zastanawia się Paweł. "Na tak zadane pytanie Ola nie potrafi znaleźć rzeczowej odpowiedzi. Początkowo myślałem, że może po prostu chce zajść w ciążę i dlatego broni się nawet przed prezerwatywą".

Problem z erekcją

"Ale nie, tłumaczy, że nie dość, że Kościół zabrania stosowania nienaturalnych metod, to jeszcze naczytała się o ich bardzo złym wpływie na organizm kobiety. Dlatego też, jej zdaniem, naturalne metody są najlepszą alternatywą. Tylko że ja zaczynam mieć już chyba jakąś nerwicę, bo podczas seksu mam coraz większe problemy z erekcją. Nie wiem, co mam robić" - dodaje przerażony użytkownik INTERIA.PL.

Z gromadką dzieci na głowie?

"Ostatnio moja narzeczona postawiła mi ultimatum - albo naturalne metody, albo czekanie z seksem aż do ślubu. Planujemy się pobrać w przyszłym roku - dodaje Paweł. - Ale przecież i ślub nie rozwiąże problemu - kontynuuje. - Ja nie chcę mieć siódemki dzieci! Czy, jeżeli tyle się urodzi, to Kościół pomoże nam je utrzymywać?".

Co zrobić z kobietą o takich poglądach? Może mieliście podobny problem?

Masz problem? Szukasz porady? Napisz do nas!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: partnerka | problem | antykoncepcja | Kościół

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje