Walentynki w sypialni. Pięć propozycji na namiętny wieczór

Pora na upojny wieczór! /123RF/PICSEL

Co zrobić, żeby w walentynkowy wieczór stanąć na wysokości zadania i sprawić maksimum przyjemności swojej partnerce? Oto pięć propozycji, które z pewnością zdadzą egzamin w waszej sypialni.

Reklama

Annabelle Knight, specjalistka pisząca o związkach i seksie, przygotowała pięć wskazówek dla czytelników "The Sun". Zainspirowani listą, przygotowaliśmy ją w oparciu o męski punkt widzenia. Korzystajcie:

Pobaw się zabawkami

Branża erotycznych gadżetów rozwija się z roku na rok, oferując ciągle nowe i bardziej zmysłowe rozwiązania. Zabawki z pewnością dodadzą wam pikanterii w łóżku, a jeśli dotąd nie mieliście odwagi, żeby po nie sięgnąć - walentynki to dobry moment na... przełamanie lodów.

Nie bój się zmian

Reklama

Wielkim wrogiem wieczornych uniesień jest rutyna. Regularnie kochacie się w tym samym miejscu, w tych samych pozycjach i o tej samej porze? Zmieńcie to! Poeksperymentujcie! Jeśli tylko dzieci czy inni domownicy wam tego nie uniemożliwią, zatroszczcie się o inną scenerię. Eksperci są zgodni, że niewielka zmiana może ożywić nawet nieco ospałych kochanków.

A może bal przebierańców?

W wersji minimalistycznej - niech to będzie nowa, seksowna, specjalnie na tę okazję zakupiona bielizna. Ale nie musicie na tym poprzestawać. Na portalach aukcyjnych czy w sklepach erotycznych znajdziecie masę strojów, idealnych na pikantny wieczór. Możecie również zajrzeć do wypożyczalni strojów, jeżeli wasza druga połówka marzy o tym, żeby uratował ją z pożaru namiętny strażak.

Czytasz, idę z tobą do łóżka

Może czytanie nie jest najseksowniejszą rzeczą, jaką można robić w łóżku, ale najwyższy czas to zmienić. Wystarczy, że sięgniecie po erotyczne opowiadania lub powieść o seksie, żeby nabrać ochoty na nieco ostrzejsze igraszki. Może bohaterowie tych historii zainspirują was do czegoś nowego?

Postaw na totalny relaks

Cały tydzień pędzicie między pracą, przedszkolem/szkołą a domem? Zaplanuj ten wieczór tak, żeby zaserwować swojej partnerce domowe spa! Wspólna kąpiel, masaż, świece. Zrelaksujcie się, wyciszcie, a potem... nie, nie zaśnijcie, tylko włączcie Barry’ego White’a i... bawcie się dobrze!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje