Reklama

Tak zmieniał się świat seksu. Greccy myśliciele

Wydawałoby się, że seks na przestrzeni wieków wyglądał zawsze tak samo. Nic bardziej mylnego. Każda epoka zmieniała podejście do seksualności człowieka. Dziś wcale nie jesteśmy tak bardzo rozwiąźli, jak wydaje się purystom.

Poprzednim razem byliśmy na wycieczce szlakami seksu w Egipcie. Teraz niczym w szkolnym podręczniku przenosimy się do starożytnej Grecji. W ojczyźnie demokracji nie traktowano seksualności, jako kwestii amoralnej. Grecy nie mieli większych zahamowań w sferze seksu i traktowali ją jako przesiąkniętą sacrum. Dziś wielu by powiedziało, że łączyli sacrum i profanum.

Reklama

Jak dokładnie wyglądało podejście do seksu na terenie całej dzisiejszej Grecji nie jesteśmy w stanie pełni opisać. W każdym z polis prawo dotyczące seksualności było inne. Wszystkie polis jednak łączyło łączenie seksu i sfery religijnej.

Dla starożytnych Greków łączenie aktu seksualnego z wierzeniami i rytuałami religijnymi nie było niczym dziwnym. Słynne stały się opowieści o Dionizjach, które odbywały się w polis ateńskim. Zwłaszcza małych, tzw. wiejskich, które odbywały się na przełomie grudnia i stycznia. Wówczas mieszkańcy polis mogli po raz pierwszy napić się młodego wina i rozpocząć świętowanie Dionizji.

O ich przebiegu możemy dziś się przekonać dzięki ateńskiemu historykowi, Fenodemosowi, który bardzo dokładnie opisał przebieg uroczystości i otoczkę, która im towarzyszyła. Ateńczycy, według jego opisu, zbierali się w pobliżu świątyni, która była wybudowana na moczarach na południe od Akropolu.

Tam otwierano wino, mieszano z wodą i przyzywano boga kolejnymi jego imionami. W międzyczasie kolejne parki, bądź większe grupki młodych ludzi znikały by celebrować bardziej fizyczną część uroczystości. Takie informacje można też znaleźć w pismach Tukidydesa.

Seks dozowany

Greckie mity pełne są opowieści, które spowodowałyby pojawienie się rumieńca u wielu osób nawet dziś, kiedy wydaje nam się, że świat nie może być już bardziej rozwiązły. Jednak i w Grecji były pewne ograniczenia. Tyczyły się one jednak jedynie ograniczeń dotyczących statusu prawnego obywatela.

W pełni z przyjemności wszelkich przygód seksualnych mógł korzystać jedynie pełnoprawny obywatel państwa-miasta, to znaczy wyłącznie mężczyzna, który miał stać na straży patriarchalnego systemu władzy.

Oskarżenie o brak takiej postawy mogło doprowadzić nawet do utraty praw obywatelskich. Można było je utracić, kiedy w czasie stosunku przestawało się być stroną aktywną (nie dotyczyło to młodych chłopców, którzy jeszcze praw nie nabyli). Zgodnie z ateńską doktryną taki mężczyzna upodabniał się do kobiety, dlatego nie mógł już dłużej być traktowany jako pełnoprawny członek wspólnoty.

Homoseksualizm na topie

Oczywiście nie przeszkadzało to uprawiać aktów homoseksualnych. W niektórych greckich polis wręcz zachęcano do kontaktów, zwłaszcza w okresie archaicznym, gdzie wierzono, że wraz z nasieniem starszego mężczyzny młodszy zyskuje wiedzę i odwagę.

Męski homoseksualizm miał większe poważanie w społeczeństwie niż miłość lesbijska, którą uważano za niepełną i ułomną. Wszystko dlatego, że Grecy uważali, że kobiety są swego rodzaju podgatunkiem człowieka, a dodatkowo sądzono, że prawdziwa fizyczna i psychiczna miłość może istnieć jedynie między dwoma mężczyznami. Stąd też bardzo silne związki między uczniem i jego mistrzem, bardzo często związane z seksualnością.

Rola kobiety

W małżeństwie seks odgrywał drugorzędną rolę. Właściwie ograniczał się do prokreacji i nie służył w jakimkolwiek stopniu zaspokojeniu popędu. Od kobiety wymagano wówczas jedynie posłuszeństwa i pracy. Jej zadaniem było urodzić męskiego potomka i na tym jej rola się ograniczała.

Zupełnie inaczej wyglądała rola heter. Wbrew obiegowej opinii nie były to zwykłe prostytutki. Często prowadziły domy publiczne, uczestniczyły w debatach i miały wielki wpływ na politykę. Miały to, co szeregowej kobiecie nie było dane. W zamian za dostęp do władzy dawały mężczyznom wszystko co tylko miały w swoim asortymencie: ostry seks, miłość francuską, seks analny, trójkąciki, seks grupowy... Wszystko, co tylko można było sobie wymarzyć.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: miłość | Grecja | seks | seks i związki | Ateny | erotyka | Sławek Zagórski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje