Seks w miejscu pracy coraz bardziej powszechny

Seks w biurze? Dlaczego nie! /123RF/PICSEL

Więcej niż co dziesiąty Amerykanin uprawia seks w zakładzie pracy – wynika z najnowszych badań, na które powołuje się "The New York Post". Żądnych cielesnych uciech kochanków nie odstrasza wysokie ryzyko przyłapania na gorącym uczynku.

Reklama

EdenFantasys, dostawca gadżetów i akcesoriów erotycznych dla dorosłych, postanowił przyjrzeć się temu, co Amerykanie robią w pracy poza... samą pracą.

Romans w firmie? Rzecz powszechna!

Ze względu na branżę, w której działa, firma zainteresowana była oczywiście seksualną aktywnością pracowników w USA. Wyniki przeprowadzonego przez nią badania są bardzo interesujące.

Reklama

Okazało się, że z 2000 przepytanych osób, aż 14 proc. przyznało się do uprawiania seksu w miejscu pracy. Co piąta kochająca się para została przyłapana przez kolegów lub koleżanki z pracy.

Co więcej, romans w pracy przytrafił się 44 proc. ankietowanych.

Można się zastanowić, czy to dobrze czy źle? Trudno o jednoznaczną ocenę. Aż 92 proc. romansujących w pracy chętnie wstaje rano i jedzie do roboty, jest w niej też... bardziej produktywna, żeby mieć czas dla drugiej połówki.

Utrata pracy albo... huczne wesele

Są też minusy. Romanse i flirty w pracy bywają powodowane chęcią awansu. Zamiary przełożonych i podwładnych na tym polu nie zawsze idą w parze i czasem poza kacem moralnym zostaje... rozczarowanie.

Niemal co piąty romans w firmie kończył się też utratą pracy przez jednego z kochanków. Z drugiej strony co czwarty prowadził do ślubu. Tyle o statystykach w USA. Ciekawe, jak romansowanie i seks w zakładach pracy prezentują się w Polsce.

Macie na tym polu jakieś... doświadczenia?

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje