Reklama

Przełomowa prezerwatywa? "Dużo mocniejsza i cienka jak włos"

Naukowcy chwalą się, że ich produkt jest o wiele cieńszy i wytrzymalszy od zwykłej prezerwatywy /123RF/PICSEL

Pomimo że cieszą się dużą popularnością na całym świecie, prezerwatywy mają kilka elementów, na które czasem skarżą się ich użytkownicy. Nie są zbyt delikatne, odbierają przyjemność i mogą łatwo ulec uszkodzeniu.

Reklama

Zespół naukowy z australijskiego Uniwersytetu Queensland zdołał opracować metodę zastosowania włókien pochodzących z trawy do wzmocnienia i uelastycznienia lateksu, z którego powstaje jedna z najpowszechniejszych metod antykoncepcji.

Materiał został pobrany z trawy spinifex, gatunku rosnącego głównie w Australii. Niegdyś używano jej do wiązania grotów do włóczni. Zbudowana jest między innymi z nanocelulozy. 

Reklama

Ta z kolei okazała się łatwa do zespojenia z lateksem. Według naukowców taki zabieg znacząco poprawił właściwości materiału - zarówno jego odporność na pęknięcia, jak i rozciągalność.

Nanoceluloza, zdaniem uczonych, pozwala na to, aby ich produkt finalny był jednocześnie mocniejszy i cieńszy od tych dostępnych obecnie na rynku. Nazwali ją nawet "gumowym Świętym Graalem". 

Twierdzą, że ich wzbogacony lateks pozwoli na produkcję cieńszych o 30 proc. kondomów, które nadal przejdą wszelkie wymagane testy. Obecnie są ponoć w stanie zrobić prezerwatywę o grubości 45 mikronów (mikrometrów), co odpowiada mniej więcej grubości ludzkiego włosa.

Oczywiście nie tylko świat antykoncepcji zyska na tym wynalazku. Nowy materiał może posłużyć na przykład do produkcji cieńszych i trwalszych rękawic chirurgicznych, które dadzą lekarzom większą swobodę w pracy. Chociaż chyba nie ma wątpliwości, że to potencjalne zastosowanie nie cieszy się aż takim zainteresowaniem.


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje