Reklama

Przedwczesny wytrysk - jak żyć z tą dolegliwością?

Przedwczesny wytrysk to ostatnie, po zaburzeniach erekcji, tabu w seksuologii, które trzeba przełamać - mówią eksperci. W Polsce cierpi z tego powodu 4 mln mężczyzn.

Przedwczesny wytrysk może być przyczyną wielu problemów natury emocjonalnej. Cierpi nie tylko mężczyzna, ale również kobieta, dla której bardzo często współżycie nie jest satysfakcjonujące, jest powodem frustracji.

Reklama

Z czasem może pojawić się niechęć do współżycia. Zdarza się w skrajnych sytuacjach, że przedwczesny wytrysk jest przyczyną rozpadu związku.

Dlatego bardzo istotne jest, aby zarówno mężczyzna jak i kobieta otrzymywali od siebie wsparcie, zrozumienie. Nie jest to możliwe bez otwartości i zdolności do rozmowy na ten temat. Ten problem we współżyciu, jakkolwiek umiejscowiony "bardziej" po stronie mężczyzny, jest zawsze problemem pary.

We wszystkich działaniach podejmowanych w celu poradzenia sobie z problemem partner nie może być osamotniony- jednocześnie musi sobie zdawać sprawę, że być może nie tylko on jest stroną cierpiącą z powodu przedwczesnego wytrysku.

Mężczyźni często obawiają się zrobienia z siebie "głupka", kompromitacji, mają zadaniowe podejście do współżycia. Podejście to jest błędne, jednak zmiana nastawienia jest zdecydowanie łatwiejsza, jeśli partnerka wie o takiej ewentualności i daje partnerowi poczucie zrozumienia i akceptacji.

W większości przypadków przedwczesny wytrysk występujący u młodych mężczyzn lub u dopiero rozpoczynających życie seksualne po pewnym czasie ustępuje samoistnie wraz z nabieraniem doświadczenia i nauką kontrolowania momentu wytrysku.

Jeśli problem się utrzymuje, można sięgnąć po ogólnodostępne metody i środki- prezerwatywy przedłużające stosunek, ćwiczenia, metody relaksacyjne, maści znieczulające prącie. Jeśli te metody zawiodą- można skontaktować się z lekarzem.

Coraz większy problem

Przedwczesny wytrysk to dolegliwość, którą można i trzeba skutecznie leczyć. Niestety - jak dodał kierownik katedry urologii ogólnej, onkologicznej i czynnościowej Szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie prof. Piotr Radziszewski - w naszym kraju leczy się jedynie 9 proc. mężczyzn z tą dysfunkcją seksualną, choć aż 44 procent odczuwa z tego powodu frustrację.

Według Amerykańskiego Towarzystwa Urologicznego, przedwczesny wytrysk występuje wtedy, gdy dochodzi do niego przed lub wkrótce po penetracji, wcześniej niż jest to pożądane, powodując niepokój u jednego lub obojga partnerów.
To dysfunkcja, która dotyka nie tylko mężczyzn - jego skutki odczuwają również kobiety. Negatywnie wpływa ona na związek aż u 56 procent par.

- Seks przestaje łączyć partnerów, a staje się klinem, który zaczyna ich dzielić - podkreślił prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej dr Andrzej Depko.

Dysfunkcja ta nie dotyczy jedynie młodych mężczyzn dopiero rozpoczynających życie seksualne. Z badań Światowego Towarzystwa Medycyny Seksualnej wynika, że narzekają z tego powodu mężczyźni w wieku od 18. do 64. roku życia. To przede wszystkim problem medyczny.

- Błędne jest też przekonanie, że jest to jedynie problem psychologiczny, który wystarczy leczyć terapiami behawioralno-kognitywnymi. Jest to przede wszystkim problem medyczny i można go leczyć farmakologicznie, podobnie jak zaburzenia erekcji - podkreśla prof. Radziszewski - kierownik katedry urologii ogólnej, onkologicznej i czynnościowej Szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie.

INTERIA.PL/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje