Najlepsza pora na seks. Zaskakujący głos ze świata nauki

Czy istnieje idealna pora na seks? /123RF/PICSEL

Kolacja przy świecach, erotyczna bielizna i noc pełna uciech… czy to najlepszy scenariusz na idealny seks? – zastanawia się redakcja "The Sun". Okazuje się, że niekoniecznie.

Reklama

Najseksowniejsze w sieci - zobacz najlepsze galerie!

Kiedy pada pytanie o wzorcową porę na łóżkowe ekscesy, najczęściej słyszymy, że nie ma nic lepszego niż wieczór. Wtedy, mając za sobą codzienne obowiązki, możemy w pełni skupić się na przyjemności - partnerki i swojej.

Hormony przede wszystkim

Reklama

Namiętność przychodzi u wielu par wieczorową porą, bo wcześniej... zwyczajnie nie mają na nią czasu, kursując między pracą, zakupami, a przedszkolem, gdzie czekają na nie spragnione dalszych zabaw i atencji dzieci.

To wszystko prawda, ale skupmy się na moment na sobie. I na naszych organizmach. Alisa Vitti, ekspertka od hormonów i seksuologii, zwraca uwagę, że optymalny czas na seks wcale nie nadchodzi po zmroku.

W ocenie badaczki decydujący wpływ na jakość naszego życia erotycznego mają hormony. Szczególną rolę, nie tylko u kobiet, ale też mężczyzn, odgrywa na tym polu estrogen.

Optymalny czas na seks

Jaki płynie z tego wniosek? Powinniśmy dostosować nasz "łóżkowy kalendarz" do poziomu estrogenu. W przypadku mężczyzn sprawa jest prosta - optymalna jest godzina 15.00, kiedy nasze ciała wydzielają najwięcej tego rodzaju hormonu.

A kobiety? Równie łatwo nie jest, ale i dla pań ekspertka cytowana przez "The Sun" ma podpowiedź. Otóż największe szanse na najbardziej jakościowy seks mają one dziesięć dni po owulacji. Tak przynajmniej wynika z badań nad hormonami.

Pozostaje nam napisać już tylko jedno: zegarki i kalendarze w dłoń i... dobrej zabawy!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje