Reklama

Mężczyźni mocniej przeżywają zdradę

Prof. Zbigniew Lew Starowicz uratował niejedno małżeństwo. W swojej najnowszej książce "Wszystko da się naprawić" wyjaśnia, jak rozwiązywać konflikty, do których dochodzi w związku. Rozważając problem niewierności, stwierdza, że to mężczyźni mocniej przeżywają zdradę.

Zdrada partnerki jest dla mężczyzn wstrząsem z dwóch powodów. Pierwszy jest bardzo fizjologiczny.

Reklama

"Kobieta się komuś oddała, inny mężczyzna ją miał, posiadał. Czyli tak, jakby nasienie tego mężczyzny zostało w niej na zawsze. Czysta biologia" - wyjaśnia znany psychiatra i terapeuta.

Drugi powód związany jest z pewnymi stereotypami i idealizacją kobiety.

"Pamiętajmy, że pierwszą kobietą w życiu mężczyzny jest matka. Zbieram setki albo tysiące wywiadów i zawsze pytam o relacje rodzinne. Bardzo rzadko spotykam się z tym, że wizerunek matki jest przez mężczyznę przedstawiany negatywnie, raczej nigdy w obrazie małżeństwa rodziców nie występuje matka zdradzająca." - czytamy w książce.

I dalej: "Jeżeli nawet zdradzała, to jako dzieci moi pacjenci przeważnie o tym nie wiedzieli. Ten pozytywny obraz przenosi się na towarzyszkę życia, która jest traktowana szczególnie, bywa idealizowana. Dlatego jej zdrada boli wyjątkowo".

W rozdziale o niewierności Lew-Starowicz podkreśla przede wszystkim następującą kwestię: romans nie może być traktowany jako największe zagrożenie trwania związku i rodziny. Statystyki romansów i rozwodów pokazują, że większość romansów nie kończy się rozwodem. Zazwyczaj przygody pozamałżeńskie kończą się rozstaniem pary kochanków, a nie pary małżonków.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje