Reklama

Kobiety wolą władzę i pieniądze przez ewolucję

Popularne stwierdzenie głosi, że dobrze być zdrowym i bogatym. Z punktu widzenia ewolucji okazuje się jednak, że najważniejsze to być... bogatym i mieć władzę.

Wskazują na to badania przeprowadzone przez naukowców z 66 instytucji naukowych na świecie. Wynika z nich, że około 4 do 8 tysięcy lat temu na pewien czas istotnie zmniejszyła się liczba mężczyzn przekazujących swoje geny. Prawdopodobnie dlatego, że tylko część zgromadziła wtedy odpowiednią władzę i bogactwo.

Reklama

Jak pisze na swych stronach internetowych czasopismo "Genome Research", grupa naukowców pod kierunkiem badaczy Arizona State University, University of Cambridge i University of Tartu przeprowadziła analizę DNA ponad 450 mężczyzn, żyjących obecnie na pięciu kontynentach.

Wyniki pozwoliły stwierdzić, że w okresie średniego do późnego neolitu gwałtownie zmniejszyła się różnorodność genów przekazywanych z pomocą męskiego chromosomu Y i równocześnie utrzymała się lub nawet nieco wzrosła pula przekazywanego przez kobiety tak zwanego DNA mitochondrialnego.

Wydaje się, że po tym jak człowiek rozpoczął uprawę ziemi i stopniowo porzucił wędrowny tryb życia znacząco ograniczyły się szanse mężczyzn na przekazanie swych genów. Zdaniem profesor Melissy Wilson Sayres z ASU, pierwszej autorki pracy, nagromadzenie bogactwa przyczyniło się wtedy do reprodukcyjnego sukcesu ograniczonej liczby mężczyzn i ich synów.

Wygląda na to, że ewolucyjny mechanizm przetrwania najsilniejszych został na pewien czas zastąpiony mechanizmem przetrwania najbogatszych i najbardziej wpływowych. Na szczęście nie na zawsze.

Naukowcy wiedzieli do tej pory o tym, że do przejściowego zmniejszenia genetycznej różnorodności doszło około 50 tysięcy lat temu, kiedy część ludzi opuściła Afrykę i zaczęła opanowywać inne kontynenty.

Oznaki tego zjawiska zauważono w większości genów społeczności mieszkających poza Afryką bez względu na to, czy są dziedziczone od obojga, czy tylko jednego z rodziców. Pojawienie się takiego wąskiego gardła w późniejszym okresie i to dotyczącego tylko mężczyzn, było dla naukowców sporym zaskoczeniem.

Utrzymanie dużej genetycznej różnorodności ma dla danego gatunku, w tym człowieka, duże znaczenie, sprzyja odporności na choroby, pomaga eliminować geny, które mogłyby go osłabić. Informacje o takim obniżeniu różnorodności, nawet tylko na pewien czas, może pomóc w ocenie współczesnych zagrożeń dla zdrowia publicznego, także w skali globalnej.

Informacja własna

RMF24.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje