Klucz do dobrego seksu leży w... łóżku. Ale to nie to, o czym myślisz

Naukowcy mają dobrą wiadomość dla rannych ptaszków /123RF/PICSEL

​Jeśli jesteś pewny siebie, tryskasz energią, lubisz gotować i wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia, to według najnowszych badań prawdopodobnie nie masz co narzekać na swoje życie seksualne. Jest jednak jeden element życia, który jeszcze mocniej wpływa na powodzenie w łóżku: pora wstawania.

Reklama

Kto rano wstaje, ten jest lepszy w łóżku. A przynajmniej czerpie z tego więcej przyjemności i robi to częściej. Do takich wniosków dotarli eksperci firmy OnePoll  w badaniu przeprowadzonym z okazji Światowego Dnia Snu, który przypada na 15 marca.

Nawyki związane ze snem, takie jak to, o której idziemy spać i wstajemy oraz długość samego snu są mocno związane z satysfakcją z życia łóżkowego. Według autorów badań, "ranne ptaszki" uprawiają generalnie więcej seksu niż funkcjonujące do późnych godzin "sowy".

Reklama

Ponadto ta druga grupa ludzi ma wyraźną tendencję do nieśmiałości, złośliwości, sarkazmu, przez co częściej żyją samotnie. Wielbiciele porannej pobudki częściej wiążą się z kimś na stałe.

Badania wykazały konkretnie, że ludzie oceniający lepiej swoje życie łóżkowe uprawiają seks trzy razy w tygodniu, śpią siedem godzin na dobę, przykładają wagę do jakości snu i określają siebie jako pewnych, energetycznych, przyjaznych, czystych i zorganizowanych, lubią gotować oraz aktywnie spędzać czas, uprawiając sport.

O której wstają? Średnio o upiornej dla niektórych porze - 6:15 rano.

Oczywiście duży wpływ na seks ma też sama długość i jakość snu, nie tylko to, o której się wstaje. Wiele osób zaniedbuje sen ze względu na pracę czy inne obowiązki. Jesteśmy niestety skonstruowani tak, że "zdrowy" czyli zalecany sen powinien trwać około jedną trzecią doby. Niektórzy nie mogą sobie na to pozwolić ze względu na brak czasu.

Warto jednak odpowiedzieć sobie na pytanie, czy nie lepiej poświęcić trochę uwagi i godziny czy dwóch więcej na spanie (a nie jest to jakiś wysiłek ani nieprzyjemność), jeśli ma to dać wymierne efekty i poprawić jakość seksu?


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje