Reklama

Jest 27-letnią dziewicą. Swoją cnotę odda... za pieniądze

"Jeśli przestrzegasz wszystkich zasad, omija cię najlepsza zabawa" - te słowa autorstwa Katherine Hepburn witają gości, odwiedzających jej stronę. Elizabeth Raine ma 27 lat, jest atrakcyjną studentką medycyny, a także kolejną kobietą, która za pośrednictwem internetu chce sprzedać swoją... cnotę.

W epoce niezliczonych i niestworzonych historii, od których dzieli nas tylko jedno kliknięcie chyba już przywykliśmy do takich akcji. Właściwie co kilka miesięcy jakaś niewinna istota pragnie za drobną opłatą oferować wybawcy swój wianek. Przeważnie są młode, ładne i bardzo potrzebują pieniędzy. Historia Elizabeth nie odbiega specjalnie od pozostałych tego typu anonsów.

Trzeba jednak przyznać, że wysoka (178 cm) i szczupła (58 kg) blondynka o zielonych oczach mocno postarała się, by jej witryna internetowa była dopracowana w każdym szczególe.

Reklama

Menu jest proste i czytelne, treści napisane przystępnie, a galeria zawiera kilka naprawdę pikantnych fotek. Niestety, Elizabeth zdecydowała się na zakrycie twarzy, ale dla dociekliwych i rozczarowanych przygotowała stosowne oświadczenie.

"Postanowiłam zachować anonimowość, jednak zapewniam, że moja buzia jest bardzo ładna. Mam zestaw zdjęć, które wyślę zwycięzcy aukcji. Jeśli będzie chciał, może wówczas zrezygnować, choć szczerze w to wątpię".

Gdybyśmy mielibyśmy się czegoś czepiać, to jedynie layoutu. Wiadomo, że złoto to prestiż i synonim wszelkiego bogactwa, ale nam kolorystyka strony skojarzyła się z ulotką pierwszego lepszego klubu nocnego dla dżentelmenów...

Wracając do głównej bohaterki - Elizabeth przedstawia się nam jako 27-letnia Amerykanka, studentka medycyny. Odnosimy również wrażenie, że to osoba mająca o sobie dość wysokie mniemanie. "Jestem oszałamiającą, zmysłową, dobrze wykształconą, charyzmatyczną amerykańską kobietą. Na aukcji oferuję wam 12-godzinną randkę ze mną" -  pisze nie owijając w bawełnę w dziale powitalnym.

Z zakładki "O mnie" dowiadujemy się z kolei, że Elizabeth jest ciepłą, towarzyską, otwartą osobą, która otacza się ludźmi o szerokich horyzontach. Nienawidzi planować życia, nie boi się popełniać błędów, lubi żyć chwilą. Uważa się za indywidualistkę, która lubi dzielić się z innymi radością.

Znacznie bardziej interesująco przedstawia się wspomniany już dział "Moje dziewictwo". Tam 27-latka ze szczegółami wyjaśnia, dlaczego jest jeszcze dziewicą, a także tłumaczy, z jakiego powodu zdecydowała się spieniężyć własną cnotę wymieniając pięć podstawowych kwestii: Pieniądze, przygoda, erotyzm, skandal i absurd.

Ze starannością przygotowany jest także regulamin aukcji. Już na samym początku sprytnym zabiegiem odstrasza on potencjalnych żartownisiów, gdyż żeby zalicytować należy przed logowaniem na stronie wpłacić 100 dolarów bezzwrotnej opłaty na podane konto Paypal. Reszta to dość nudny prawniczy bełkot, z małym wyjątkiem. Punkt 6. precyzuje, jak z grubsza wyglądać powinno "danie główne", które skonsumować ma najhojniejszy z licytujących...

W zakładce "Wywiad" Elizabeth podejmuje ciekawą interakcję z dociekliwymi internautami i dość obszernie odpowiada im na pytania. Zapewnia, że jeśli zajdzie taka potrzeba, podda się testowi na dziewictwo. Odmawia spotkania z potencjalnymi kontrahentami przed sfinalizowaniem aukcji a także przyznaje się, że nigdy nie była przesadnie religijną osobą.

Nie boi się także poruszać tematu prostytucji, który zawsze pojawia się przy tego rodzaju akcjach. Urocza 27-latka z rozbrajającą szczerością wyznaje, że ma to po prostu gdzieś, co powiedzą o niej ludzie i posiłkuje się cytatem "Dlaczego nielegalne jest sprzedawanie czegoś, co rozdawane za darmo jest całkowicie dozwolone?". 

Tym, którym obszerna lektura strony Elizabeth nie wystarcza, autorka poleca swojego bloga o dość przewrotnej nazwie "Rozmyślania dziwki dziewicy". Tam kontynuuje rozważania na temat swojej decyzji, umieszcza wywiady i publikacje na swój temat, a także dyskutuje z żywo komentującymi całą sprawę internautami.

Jeśli i wy macie ochotę zagłębić się w temat, zajrzyjcie na www.elizabeth-raine.comhttp://musingsofavirginwhore.com/ - wiele ciekawostek gwarantowanych.

Niezależnie od tego, czy całe to zamieszanie ze sprzedawaniem dziewictwa jest autentyczne, czy to kolejna wiralowa internetowa podpucha, nasze zdanie pozostaje niezmienne. Szanujący się facet nigdy nie wyda złamanego grosza na płatny seks, nie mówiąc już o wydaniu na ten cel prawdziwej fortuny. Stanowisko redakcji doskonale puentuje niejaki Brylant w pamiętnej scenie z "Poranku Kojota" mówiąc do pewnej damy lekkich obyczajów - "Jestem za młody i przystojny, żeby za to płacić"...

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: dziewica | cnota | licytacja | dziewictwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje