Reklama

​Jak zła dieta zabija twoje życie seksualne?

Cukier, sztuczne tłuszcze i... makaron? Tych rzeczy lepiej unikać. Przynajmniej według ekspertów /123RF/PICSEL

Ostatnio słowo "dieta" odmieniane przez wszystkie przypadki słyszymy i widzimy dosłownie wszędzie. Możesz mieć gdzieś cudowne kuracje warzywne i zupy z kamienia człowieka pierwotnego. Ale seks to solidny argument za tym, żeby uważać, co i jak jesz.

Pomimo że część ludzi wyraźnie przesadza, to sposób odżywania się ma duży wpływ na nasze życie. Wiadomo powszechnie (bo słyszysz o tym praktycznie codziennie), że coraz więcej sztucznych składników w produktach spożywczych może wyraźnie odbić się na zdrowiu, sylwetce czy samopoczuciu. Warto jednak wiedzieć, że zła dieta może także pogorszyć twoją sprawność w łóżku.

Reklama

"New York Post" konsultując się z dietetykami i lekarzami opublikował krótką listę rzeczy, których należy unikać jak ognia. No, chyba że twoje życie uczuciowe ogranicza się do wzdychania ekranu komputera.

Trzeba przyznać, że nie jest specjalnie odkrywcza, gdyż jak mówią zaproszeni eksperci głównie chodzi o to, żeby pilnować zbalansowanej diety, czuć się dobrze i unikać oczywistych niezdrowych rzeczy. Ale co te "niezdrowe rzeczy" robią konkretnie z twoich organizmem?

Cukier

Czekolada jest uważana za świetny afrodyzjak. Ale tylko ta z dużą zawartością kakao, czyli gorzka, spożywana w małych ilościach. Słodkie czekoladopodobne wyroby napakowane cukrem zadziałają zupełnie odwrotnie.

Cukier ingeruje znacząco w proces krążenia i może prowadzić do stanów zapalnych naczyń włosowatych - maleńkich elementów układu krwionośnego, co z kolei obniża przepływ krwi do organów płciowych zmniejszając libido i sprawność w łóżku.

Oczywiście jedna słodkość raz na jakiś czas nie wpędzi cię od razu w impotencję. Ale regularne dostarczanie zbyt dużych ilości cukrów do organizmu może (poza znanymi schorzeniami) skończyć się fatalną kondycją seksualną. Eksperci podkreślają, że liczy się umiar.

Makaron

Wprowadzony do kanonu romantycznej randki przez znaną scenę z "Zakochanego Kundla". Ale nie ma nic wspólnego z udanym seksem.

Mocno przetworzone skrobie, takie jak biała mąka znajdująca się w większości makaronów, podnoszą szybko cukier we krwi, a ich trawienie powoduje wystrzał insuliny. Możecie poczuć szybki zastrzyk energii i równie szybki jej spadek. Szczególnie powinny uważać panie, gdyż może się to skończyć nawet chwilowym zaburzeniem gospodarki hormonalnej. A jak wiadomo, to kiepska wiadomość również dla partnera.

Dodatkowo zjedzenie pełnej michy spaghetti to potężny zabójca nastroju. Owszem będziesz miał ochotę się położyć, ale to wszystko, na co będzie cię stać.

Wino

Kolejny produkt uważany za niezbędny element romantycznego spotkania, klucz do otwartej rozmowy i może czegoś więcej. Owszem, poprawia atmosferę, ale okazuje się, że może zepsuć finał wieczoru.

Dotyczy to obu stron. Po pierwsze wino powoduje szybkie odwodnienie organizmu, co dla kobiet oznacza dyskomfort podczas stosunku.

Z oczywistych względów eksperci odradzają alkohol facetom. Obniża poziom testosteronu, powoduje nudności, utrudnia osiągnięcie orgazmu i koniec końców psuje całą zabawę.  

Fast foody

Niby oczywistość, bo każdy wie, że są niezdrowe. Ale mimo to jemy je nieświadomi tego, że szybkie żarcie może mocno namieszać w naszej sypialni.

Tłuszcze trans wpływają źle nie tylko na serce, wątrobę, żołądek i rzeźbę. Hamuję one produkcję tlenku azotu w organizmie. Ten związek jest odpowiedzialny za regulację krążenia. Więc jeśli nie ma go wystarczająco dużo, krew może nie popłynąć tam, gdzie trzeba w odpowiednim momencie.

Na dłuższą metę jedzenie fast foodów będzie miało jeszcze gorsze konsekwencje. Pomijając nadwagę i obwisły brzuch, które dla większości kobiet nie są raczej atrakcyjne, zapchane złogami tłuszczu arterie mogą mieć problem z przepompowaniem potrzebnej krwi.


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje