Reklama

Ich troje

W tym przypadku nie ma mowy o intymności lub miłości. Seks w trójkę jest czystą żądzą, wielkim erotycznym eksperymentem i zaspokajaniem największej męskiej fantazji - dwie kobiety i ty.

Pierwszy krok zazwyczaj robi mężczyzna, chociaż tych odważnych nie jest zbyt wielu. W każdym razie, na pewno dużo więcej mężczyzn fantazjuje o łóżkowym trójkącie, niż decyduje się przejąć inicjatywę.

Reklama

Według badań profesora Zbigniewa Izdebskiego dotyczących zachowań seksualnych Polaków, niecałe 2 proc. przyznaje się do takich doświadczeń. Triolizm, bo tak fachowo nazywa się układy 2 + 1, wymaga odrzucenia norm i konwenansów, ale - wprowadzony w życie - przynosi najwyższy stopień podniecenia i seksualnej satysfakcji. Tutaj nie szuka się partnerstwa czy miłości, lecz eksperymentuje z własną - i partnerek - seksualnością.

Mieszanka ekshibicjonizmu, zażenowania z powodu robienia czegoś niedozwolonego, przełamywania bariery homoseksualnej i bardzo intensywnych bodźców wzrokowych oraz fizycznych jest dla wielu mężczyzn i kobiet wyjątkowo ekscytująca. Gdyby akt seksualny sprowadzić do sposobu poszukiwania orgazmów, to przyznać trzeba, że triolizm byłby jednym z najlepszych.

Z drugiej jednak strony, istnieje niebezpieczeństwo tak silnych emocji, że przywrócenie równowagi w związku po takim eksperymencie może być bardzo trudne. Oto wyznania kobiet i mężczyzn, którzy mieli odwagę - i sposobność - nadgryzienia owocu.

To było marzenie mojego życia

Arkadiusz, 28 lat, informatyk
Przespać się z dwiema dziewczynami naraz to było marzenie mojego życia. Seksualnego oczywiście, bo najbardziej to chciałbym pracować w Krzemowej Dolinie. Wspominałem o tym marzeniu swojej dziewczynie, ale nie przesadzałem z opowieściami - robiłem raczej aluzje, żarty... Nigdy nie było z jej strony żadnej reakcji. Któregoś dnia poszliśmy poszaleć do dyskoteki i poznaliśmy tam sympatyczną parę, mniej więcej w naszym wieku. Były tańce, alkohol i koniec końców wylądowaliśmy u nas, aby dokończyć wieczór.

Nowy znajomy trochę przesadził z alkoholem i po pół godzinie zasnął na wersalce, ale jego partnerka była w doskonałej formie i widać było, że nadal ma ochotę na zabawę. Zauważyłem ze zdumieniem, że moja dziewczyna - to prawda, po paru drinkach - po prostu podrywa tę drugą!

Sprawy potoczyły się lawinowo i niedługo później znaleźliśmy się we trójkę w naszej sypialni. Leżałem nago na łóżku, obejmowałem dwie nagie, atrakcyjne kobiety i myślałem, że śnię. Bardzo starałem się nie popełnić największego głupstwa, czyli nie zajmować się wyłącznie nową dziewczyną, więc rozdawałem pieszczoty bardzo sprawiedliwie.

Doszedłem bardzo szybko, bo podniecenie było zbyt duże, ale dziewczyny nie wyglądały na specjalnie przejęte tym wypadkiem przy pracy. Całowały się namiętnie, ssały piersi, pieściły dłońmi i językiem po całym ciele i sam ten widok sprawił, że natychmiast miałem ponownie erekcję.

Nie wiedziałem tylko, na co się zdecydować: przyłączyć się czy tylko patrzeć. To była najpiękniejsza noc w moim życiu. Otrzymywałem i dostarczałem orgazmów jak jakiś seksualny superheros i naprawdę tak się czułem. Mojej dziewczynie też się podobało, ale wymogła na mnie następnego dnia przyrzeczenie, że to był pierwszy i ostatni raz. Z wielkim, naprawdę ogromnym żalem, ale przyrzekłem.

Dowiedz się więcej na temat: Piersi | seks | dziewczyny | Majka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje