Reklama

Hex: Prezerwatywa, która zmienia wszystko

Co nowego można wymyślić w branży prezerwatyw? Firma Lelo Hex przekonuje, że bardzo wiele. Zaprojektowany i wyprodukowany przez nią kondom ma być największą rewolucją na tym rynku od 70 lat!

Hex zmienia wszystko - oto hasło promujące kampanię promocyjną nowej generacji prezerwatyw, jaką firma Lelo prowadzi na serwisie Indiegogo. To właśnie przez crowdfunding zbiera fundusze potrzebne na rozwój projektu.

Jak idzie? Więcej niż dobrze, a właściwie to rewelacyjnie. Na 15 dni przed zakończeniem zbiórki udało się zgromadzić... ponad 2000 procent więcej, niż zakładano (250 tysięcy dolarów przy zapotrzebowaniu na 12 tysięcy).

No ale do rzeczy - co takiego ma ta prezerwatywa, czego nie mają inne? Różnice te podobno można zobaczyć, a nawet poczuć. Różnicę robi kilka zasadniczych kwestii.

- Dyskomfort: Materiał wygina się i dopasowuje, niczym forma. Dzięki temu możemy skupić się wyłącznie na doznawaniu przyjemności.

- Ześlizgiwanie: To już nie problem. Wewnętrzna tekstura prezerwatywy sprawia, że nie ma możliwości "zagubienia" jej w akcji.

- Pęknięcie: Zapomnij! Struktura gumy to połączenie wytrzymałości i niezwykłej cienkości. Co za tym idzie - prędzej serce ci pęknie...

Reklama


Sekretem nowatorstwa jest tutaj nie materiał, bo Hex wykonany jest z lateksu, a jego wyjątkowa struktura. Specjalny zespół badawczy przez siedem lat pracował nad opracowaniem formuły idealnej, aż w końcu wpadł na właściwy trop.

Tym tropem okazał się grafen - płaska struktura złożona z atomów węgla, połączonych w sześciokąty. Ponad 300 razy bardziej odporna na rozciąganie niż stal, czy kewlar. Do niedawna będąca najdroższym do wytworzenia materiałem świata.

"Wzięliśmy najcienszy i najmocniejszy materiał znany nauce - grafen i zintegrowaliśmy jego heksagonalną, molekularną strukturę z lateksowym kondomem.  Nasi partnerzy i producenci twierdzili, że nie da się przełożyć tej struktury. Ale jednak się udało, a wyniki są wyjątkowe" - chwalą się twórcy prezerwatywy.

Każdy Hex składa się z 350 heksagonów, które formują się tak, aby jak najlepiej przylegać do kształtu jego użytkownika. To zapewnia uczucie intymności i komfortu, jakiego ta branża nie oferowała nigdy wcześniej.

"Gdzie nie popatrzeć, widzimy strukturę. Od mostów, przez dachy, siatki w piłkarskich bramkach, aż po skrzydła samolotów. Wszystko to musi być mocne, cienkie i lekkie. Dlaczego więc kondom miałby nie posiadać tych samych cech? Od siedemdziesięciu lat nikt nie zadał sobie tego pytania. Żaden z wiodących producentów, ani żadna inna gałąź przemysłu" - dodają przedstawiciele firmy Lelo.

Ci, którzy lubią eksperymentować w sypialni, zapewne znają dobrze prezerwatywy z wypustkami, czy też prążkami. W tym wypadku jest zupełnie odwrotnie. Tekstura znajduje się od wewnętrznej strony, zaś na zewnątrz powierzchnia kondoma jest absolutnie gładka. Twórcy tłumacząc to rozwiązanie znajdują analogię w wyścigach Formuły 1.

"Jest powód dla którego opony deszczowe w F1 mają powierzchnię z teksturą, a slicki na suchy tor nie. To tekstura zapewnia dodatkowe trzymanie się toru i redukuje szansę na poślizg".

Firma Lelo podkreśla również, że choć ich produkt to technologia jutra, dostępna jest już dziś. Na razie w sprzedaży wysyłkowej, ale docelowo także w sklepach i aptekach.

Pierwsza limitowana seria dwunastopaków Hex sprzedała się limitowanej ilości 500 sztuk, niczym świeże bułeczki. Ale plany są o wiele bardziej ambitne - ten projekt ma zmienić postrzeganie prezerwatyw na zawsze.


INTERIA.PL/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje