Falstart w sypialni. Co najbardziej irytuje kobiety?

Pierwsza wizyta w sypialni rzadko bywa usłana różami /123RF/PICSEL

Każdy mężczyzna marzy o tym, żeby zostać bohaterem sypialni, szczególnie przy pierwszym intymnym kontakcie z nową partnerką. Niestety, ostatnie badania pokazują, że premierowy seks częściej bywa utrapieniem, niż przyjemnością.

Reklama

Na wstępie uspokajamy. Nie chodzi tylko o mężczyzn. Napięcie związane ze zbliżeniem, stres i brak znajomości swoich ciał sprawiają, że 56 proc. Amerykanów przeżyło rozczarowanie podczas pierwszego stosunku z nową partnerką lub partnerem.

Strach przed niepowodzeniem

Tak wynika z badań dotyczących satysfakcji seksualnej, przeprowadzonej na grupie 2000 kobiet i mężczyzn. Opisuje je na swoich łamach "New York Post". W artykule czytamy, że nawet co druga osoba czuje się niepewnie przed pierwszym zbliżeniem.

Reklama

Niepewność potęgują obawy o to, czy dobrze wypadną w łóżku. Mężczyźni najczęściej martwią się, że nie zadowolą partnerki, za szybko skończą lub po zrzuceniu ubrań nie będą się podobać kobiecie.

Podobne dylematy nękają panie, chociaż zdecydowanie dominuje kompleks związany ze swoimi kształtami. Na ich liście dochodzi też obawa przed zbyt... wyszukanymi pozycjami.

Przedstawiciele obydwu płci w podobnym stopniu martwią się również możliwością złapania choroby wenerycznej.

Co najbardziej irytuje w sypialni?

W ramach badania zapytano nie tylko o obawy, ale też o złe doświadczenia łóżkowe. Tu już nie wszystko można zrzucić na stres czy niepewność związaną z chęcią zaspokojenia partnerki lub partnera.

I tak, kobiety najbardziej irytuje podczas pierwszego zbliżenia z nowym facetem brak gry wstępnej, zbyt szybkie zakończenie przez niego akcji, brak orgazmu, brudna pościel w jego sypialni (!) i nieodwzajemniony seks oralny.

Co ciekawe, facetów drażnią... podobne sprawy. Może poza brudną pościelą, przynajmniej w wynikach badania o tym nie wspomniano.

Seks to nie wszystko

Interesujący jest fakt, że złe wrażenia z pierwszej nocy niekoniecznie mają wpływ na przyszłość kształtującego się związku. Tylko 3 na 10 ankietowanych jest w stanie zerwać po pierwszej nieudanej przygodzie, a statystycznie rzecz ujmując, Amerykanie godzą się na 4-5 złych doświadczeń łóżkowych, zanim zakończą nową znajomość.

To budujące. Pokazuje w końcu, że seks - chociaż ważny - nie jest najważniejszy.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje