Reklama

Chiński robot do ekstrakcji w banku nasienia

Zdaniem obsługi maszyna jest bardzo pomocna. Stała się tak popularna, że można kupić jedną z nich na własność /YouTube

Nikt chyba nie ma wątpliwości co do tego, że Azjaci prowadzą zdecydowanie w wyścigu polegającym na zbudowaniu jak największej liczby dziwnych urządzeń. Oto kolejny dowód.

Reklama

Moglibyśmy po prostu zostawić was ze zdjęciami tego przedziwnego zjawiska i napisać jedno słowo: Chińczycy. Ale chyba należy wam się wyjaśnienie.

SW-3701 - pod tym enigmatycznym ciągiem znaków kryje się nazwa maszyny używanej w chińskiej klinice w Nankinie, stolicy prowincji Jiangsu. Co to dokładnie za placówka?

Reklama

Bank spermy.

Osobliwe urządzenie służy jako pomoc w pozyskiwaniu nasienia od dawców, którzy nie bardzo potrafią poradzić sobie ze staromodną "metodą".

Sposób działania SW-3701 można sobie łatwo wyobrazić. Wystarczy popatrzeć na film demonstracyjny. Pracownicy kliniki zapewniają, że ten sposób jest o wiele bardziej komfortowy. Użytkownik może dostosować, na jakiej wysokości, z jaką częstotliwością, siłą i w jakiej temperaturze ma pracować urządzenie.

Maszyna posiada nawet wyświetlacz wspomagający stymulację wzrokową i przy okazji pozwalający zapomnieć dawcy o tym, że właśnie jakiś robot doi go jak krowę jak na pastwisku. 

Mamy tylko nadzieję, że część stymulująca mechanicznie nie jest wielokrotnego użytku.

Jeśli ktoś bardzo (nie wiemy, po co) chciałby posiadać takie cacko na własność, nie ma żadnego problemy. Każdy może kupić przez internet swój prywatny egzemplarz za około 13 tys. dolarów.


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje