Reklama

Chce walczyć na miecze, by rozstrzygnąć spór z żoną

Mężczyzna trafił na czołówki wiadomości po tym, jak zażądał oficjalnego pojedynku z żoną na miecze /CBS NEWS /materiały prasowe

Tata uwikłany w sądową batalię z byłą żoną złożył w sądzie wniosek o zezwolenie na "proces w walce" ("trial by combat"). Zaproponował japońskie miecze. Sędziego prosi też o to, by dał mu trzy miesiące na pozyskanie lub wykucie katany i wakizashi, których będzie potrzebował do pojedynku. Sąd musi rozpatrzyć jego wniosek.

Wakizashi to krótki japoński miecz jednosieczny. Razem z dłuższą od niego kataną tworzy zestaw o nazwie daisho. Katana to z kolei zakrzywiony miecz o rękojeści wykonanej z wydrążonego drewna lub miedzi, z oplotem. To właśnie takie narzędzia wskazał 40-letni David Ostrom z Paoli w stanie Kansas, jako odpowiednie do rozstrzygnięcia sądowego sporu z byłą żoną.

Reklama

Mężczyzna we wniosku argumentuje, że sprawa jest honorowa i powołuje się na precedens. Wskazał, że choć "proces w walce" został po raz ostatni orzeczony w Kansas w 1818 roku, to do dziś nie został zakazany ani ograniczany w tym stanie. Ostrom nadmienia, że nie musi stawać w pojedynku ze swoją byłą żoną. Zadowoli się starciem z jej prawnikiem. Sędzia nie odrzucił jego wniosku, poprosił tylko o uzupełnienie go o informację, jak miałby się ów pojedynek odbyć.

Ostrom zdradził mediom, że jego plan ma na celu uświadomienie systemowi sądowemu, że działa on przeciwko prawom rodzicielskim ojców. Przyznał przy tym, że jest fanem "Gry o tron", w której spory w Westeros były regularnie rozstrzygane na drodze "procesu przez walkę".

Matthew Husdonem, adwokat byłej żony Ostroma, nie zgodził się na te warunki. Złożył wniosek o przeprowadzenie badań psychologicznych Davida, argumentując, że "proces w walce" może nie tylko doprowadzić do śmierci lub poważnych obrażeń, ale także "sprokurować konsekwencje, które unicestwią możliwość sprawowania opieki na dzieckiem. I że jeśli konstytucja czegoś nie zabrania, to nie znaczy, że to coś zaleca". Nie wiadomo jeszcze, co postanowi sąd.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje