Reklama

7 kuriozalnych wypadków podczas uprawiania seksu

Seks to zdrowie? Oczywiście - odpowiecie. Okazuje się jednak, że łóżkowe (i nie tylko!) igraszki niosą ze sobą także spore ryzyko. Zapraszamy do lektury zestawienia najbardziej kuriozalnych kontuzji seksualnych świata.

Mówi się, że jak ktoś ma pecha, to i w drewnianym kościele cegła spadnie mu na głowę. Seksu przeważnie nie kojarzymy z urazami, lecz z przyjemnością, ale niezawodni naukowcy dowodzą, że w tej dziedzinie życia istnieje spore ryzyko odniesienia kontuzji.

Badania w Wielkiej Brytanii wykazały, że jedna trzecia osób uprawiających seks odnosi kontuzje. Przeważnie nie są to jednak wielkie rzeczy. Stłuczenia, zadrapania, skręcone nadgarstki, czy zwichnięte palce.

Czasem cierpi też otoczenie - stłuczone wazony, lustra, roklekotane łóżka, połamane kabiny prysznicowe, czy przypalone od budujących nastrój świec zasłony i dywany - to efekty uboczne miłosnych porywów.

Reklama

Ale my nie o tym przecież mieliśmy mówić. Skupmy się na tych bardziej niecodziennych, wręcz kuriozalnych tajemnicach alkowy.

1. Nieszczęście może spotkać nas już podczas gry wstępnej. Pewna Chinka ogłuchła, gdy całowała się ze swoim chłopakiem. Na szczęście nie na zawsze. Słuch wrócił jej po dwóch miesiącach. Jak tłumaczył lekarz, zajmujący się tym dziwnym przypadkiem - całowanie zredukowało ciśnienie w jamie ustnej i wypchnęło błonę bębenkową z ucha, powodując jej uszkodzenie...

2. Wakacje u babci też nie należą do najbezpieczniejszych. Para spędzająca weekend w domu starszej pani postanowiła nieco pobaraszkować. Po poszukiwaniach odpowiedniego lubrykantu, wybór padł na... maść nitroglicerynową (hamującą pulsowanie naczyń limfatycznych i obniżającą ciśnienie). Efekt? Erotyczna przygoda zakończyła się omdleniem na podłodze w piwnicy i nakryciem nagiej parki przez babcię.

3. Niebezpieczeństwo grozi nam również ze strony zwierzaków domowych. Pewna właścicielka zupełnie niegroźnego z pozoru kota wystraszyła swojego chłopaka nie na żarty. Podczas miłosnych zabaw w łóżku Mruczek (wszelkie imiona bohaterów zostały zmienione) nagle rzucił się na plecy kochanka z pazurami. Trwało to trochę, zanim wściekłego zwierzaka udało się uspokoić. Weterynarze ten przypadek tłumaczą faktem, że kot po prostu próbował bronić swojej pani, gdyż wydawało mu się, że ta znajduje się w niebezpieczeństwie.

4. Pechowa 27-latka niezbyt dobrze będzie wspominać seks francuski, jakim obdarowała swojego partnera. Sześć miesięcy przewlekłego kaszlu, nawracającej gorączki i problemów z oddychaniem. Wszystko to, przez... połknięcie prezerwatywy.

5. Nadmiar seksu zaszkodził kiedyś piłkarzowi AC Milan. Gwiazdor Rossoneri, Kevin-Prince Boateng odniósł w sypialni kontuzję mięśnia uda, która wyeliminowała go z gry w meczu ligowym. Melissa Satta - dziewczyna pomocnika - w wywiadzie dla Vanity Fair wyznała, że kontuzja wynikła z jej winy, gdyż uprawia z Kevinem seks siedem do dziesięciu razy w tygodniu. Nic dziwnego, że nawet sportowiec mógł nie wytrzymać takiego tempa!

6. W czasie podróży służbowych, trzeba mieć się na baczności! Pewna Australijka przebywająca na delegacji w eleganckim hotelu, nabrała ochoty na seks w gustownie urządzonej sypialni. Problem w tym, że antyki, którymi umeblowany był pokój, źle zniosły łóżkowe harce. Na głowę kobiety spadł szklany element żyrandolu, powodując rany na twarzy. Rozzłoszczona Australijka pozwała do sądu... swojego pracodawcę, gdyż stwierdziła, że wypadek przydarzył się podczas podróży służbowej. Sąd oddalił pozew.

7. Małżeństwo z Rosji trafiło do szpitala po, tym jak postanowiło wypróbować nowe pozycje seksualne z księgi Kamasutry. 56-letni Iwan i 51-letnia Walentyna tak zatracili się w miłosnych harcach, że z pomocą musieli przyjść im lekarze. W momencie szczytowania mięśnie Walentyny zacisnęły się bowiem tak mocno, że uwięziły penisa Iwana wewnątrz swojej partnerki. Aha - pozycja którą wypróbowywali nazywa się "Indrani".

Podobnych przypadków moglibyśmy wymieniać jeszcze wiele. Ale siedem kuriozalnych przykładów powinno posłużyć za wystarczającą przestrogę. Seks powinien być przyjemnością, a nie poligonem. Innymi słowy - nie próbujcie tego w domu (ani w żadnym innym miejscu).

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: seks | wypadek | ryzyko | igraszki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje