Reklama

Twoje szanse na seks z supermodelką

To dokładnie 1:88 000. Takie jest prawdopodobieństwo, że pójdziesz z supermodelką do łóżka. Twoje szanse rosną, gdy jesteś modelem, aktorem albo masz po prostu dużo kasy.

Bohater filmu "Głupi i głupszy" z Jimmem Carey'em, Lloyd Christmas, bardzo by się ucieszył. W końcu, gdy dowiedział się, że ma szansę jak jeden do miliona, że będzie razem z miłością swojego życia, wziął to za dobrą monetę. 1 do 88 tysięcy to też mało, jeśli porównamy to z szansami na wygranie w Dużego Lotka (ok. 1 do 13 milionów). Biorąc pod uwagę fakt, że wierzy w to kilkanaście milionów Polaków, nie ma się co załamywać. Ale patrząc z punktu widzenia racjonalnego gracza, tak naprawdę nie masz żadnych szans.

Reklama

Szanse rosną, gdy jesteś na przykład nowojorczykiem albo paryżaninem. Na zawarcie znajomości masz już 10 do 1. Z pewnością łatwiej jest też umówić się z kobietą, której pozazdrości każdy mężczyzna, aktorowi, muzykowi, reżyserowi. Panowie ze świata show biznesu, z racji ogromnych pieniędzy, jakie zarabiają i sławy, jaka przeważnie idzie z tym w parze, odganiają się od super-partnerek.

Księgowy nie pasuje jej do nowej torebki

Analizując tabloidy, Gregory Baer, autor książki "Life: The Odds" (Życie: szanse), zbadał losy 44 supermodelek. - Okazało się, że 82 proc. ich partnerów stanowią koledzy z branży. 18 proc. to najczęściej prawnicy, lekarze i milionerzy - pisze "Dziennik". - I potwierdzają to najsłynniejsze przykłady. W końcu Iman nie wyszła za swojego hydraulika, tylko za Dawida Bowie. A Gisele nie umawia się z księgowym, którego poznała w księgarni, tylko z hollywoodzkimi aktorami jak Leonardo di Caprio czy słynnymi sportowcami jak Tom Brady. O Kate Moss nie wspominając - od zawsze miała słabość do niegrzecznych chłopców jak aktor Johnny Depp. Dziś umawia się tylko z rockmanami - jak Pete Doherty i Jamie Hince - przytacza gazeta.

Piękne są wybredne

Cechy, jakie kobieta bierze pod uwagę przy doborze partnera to przede wszystkim pozycja społeczna mężczyzny, zamożność i wygląd zewnętrzny. Świadczą one o jakości genów. Naturalną sprawą jest, że wymagania dotyczące partnera rosną wraz z poziomem atrakcyjności kobiety. Im więcej ma ona do zaoferowania, tym poprzeczka dla mężczyzny jest wyższa. Nic więc dziwnego, że znane modelki sypiają tylko ze znanymi, bogatymi mężczyznami. Mają też pierwszeństwo przed innymi kobietami. A swoim wyborem udowadniają całemu światu, że są już tak doskonale piękne, że stać je tylko na najlepszych.

Jednak, czy normalny mężczyzna chciałby stworzyć stały związek z kobietą, na którą można popatrzeć, ale z którą ciężko porozmawiać o czymś innym, niż jej nowe buty? Dodajmy sobie do tego kapryśność, wyrachowanie, pretensjonalność. Jeszcze jednorazowy seks z modelką mógłby należeć do przyjemnych, ale żeby stały związek? Prawda, panowie?

Magdalena Tyrała

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje