Reklama

Seks po grecku na cenzurowanym

Jesteś purytaninem, złorzeczącym na erotyczne gadżety, dodawane do gazet? Grecja to kraj dla ciebie.

Reklama

Grecki prokurator generalny Georgios Sanidas sięgnął po prawo z 1931 roku i zarządził podejmowanie działań przeciwko tym, którzy do gazet i czasopism dokładają płyty CD z treściami pornograficznymi, żeby zwiększyć nakład.

Reklama

Wśród greckich wydawców stało się to dość powszechną praktyką. Teraz, decyzją prokuratora generalnego, powołującego się na prawo o obrazie moralności publicznej, za pornograficzne "dodatki" konfiskowane będą całe nakłady, a wydawcy odpowiedzą przed sądem.

Ciekawe, czy (i kiedy) podobne rozwiązania zostaną wprowadzone w Polsce?

M.O./RMF

INTERIA/RMF

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: gadżety | gazet | seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje