Reklama

Seks na oczach wszystkich

Doggersi znów atakują! Tym razem na miejsce swoich seksualnych ekscesów wybrali... baseny publiczne.

Dogging to określenie na podejmowanie aktywności seksualnej w miejscach publicznych przez osoby zupełnie dobrowolnie do niej przystępujące. Najdoskonalszą porą na uprawianie doggingu jest oczywiście późny wieczór. Seks w samochodzie, który również określa się tym mianem, był swego czasu najpopularniejszą formą randkowania w Stanach Zjednoczonych i w zasadzie od niego wszystko się zaczęło.

Reklama

We Francji robi się to nawet na pomnikach. W Polsce, jak dotąd, najczęstszymi miejscami spotkań doggersów były parki. Jako, że taki seks staje się, szczególnie w naszej stolicy, coraz modniejszy, coraz popularniejsze stają się też nowe miejsca, takie jak - baseny publiczne.

Libacje i seksualne orgie odbywają się na basenach na warszawskiej Pradze - alarmuje "Życie Warszawy". Gazeta powołuje się na relację oburzonego czytelnika, który sfotografował pary uprawiające seks na basenowych zjeżdżalniach dla dzieci.

Takie imprezy zaczynają się po zamknięciu basenów. "Uczestników wpuszczała ochrona. Potem w basenach, na ławkach bez skrępowania uprawiali seks" - opowiadają "Życiu Warszawy" pracownicy pobliskiej dyskoteki. "Do takich zachowań dochodzi wieczorami i wczesnym rankiem" - mówi czytelnik "Życia Warszawy".

Baseny na Pradze, przy Wale Miedzeszyńskim, dzierżawi od miejskiej firmy spółka byłego samorządowca Sojuszu Lewicy Demokratycznej - twierdzi gazeta.

Seksuolodzy zjawisko to zaliczają do jednej z form dewiacji seksualnej, jaką stanowi ekshibicjonizm. A z nim, według seksuologa Zbigniewa Lwa-Starowicza, spotyka się na co dzień średnio 16 proc. kobiet i 5 proc. mężczyzn, najczęściej w dużych aglomeracjach miejskich i na plażach.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: baseny | seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje