Reklama

Seks 8 razy w tygodniu? To możliwe!

W naszym serwisie często możecie natknąć się na informację, że im częściej lądujemy w łóżku z naszą drugą połówką, tym bardziej jesteśmy szczęśliwi. Co zrobić, aby uprawiać seks "ponad normę"? Przygotowaliśmy dla was specjalny poradnik!

Stare porzekadło mówi, aby mierzyć siły na zamiary - wiedz, że uprawianie seksu codziennie, choć przyjemne, może być męczące. Dlatego też trzeba opracować odpowiednią strategię działania. Na szczęście nie wiąże się to z drastyczną zmianą swojego trybu życia. Co oczywiście nie oznacza, że nie powinieneś zmienić niektórych swoich nawyków - w dużej mierze to właśnie od nich zależy jak wydajny jesteś w łóżku!

Reklama

Przystąpmy do ułożenia planu, który pozwoli ci zakończyć (a czasami rozpocząć) każdy dzień niezwykle przyjemnymi chwilami.

Poniedziałek - coś na stres

Chyba nikt z nas nie lubi poniedziałków - poweekendowy nawał pracy potrafi przytłoczyć każdego. Nic więc dziwnego, że po pierwszym dniu nowego tygodnia często marzymy o tym, aby położyć się do łóżka, a niekoniecznie w nim baraszkować.

Dlatego poniedziałkowy seks powinien być poprzedzony antystresowym preludium. Jeśli widzisz, że twoja partnerka jest bardzo zmęczona, to pod żadnym pozorem nie zaczynaj sugerować jej, że byłoby świetnie gdybyście wieczorem pozwolili sobie na chwilę czułości.

Pozwól jej odpocząć i dobrze zjeść. Dopiero po tym zaproponuj... masaż. To nie tylko sprawi jej ogromną przyjemność, ale i sprawi, że napięcie nagromadzone po całym dniu zniknie. Jeśli dobrze sprawdzisz się w roli "terapeuty" z pewnością możesz liczyć na nagrodę.

Wtorek - zupełne przeciwieństwo

O ile poniedziałkowy seks był powolny i delikatny, tak dzisiaj możesz pozwolić sobie na większą dawkę szaleństwa. Nie czekaj do późnego wieczora - zdecyduj się na szybki numerek. Zaskocz swoją dziewczynę długim romantycznym pocałunkiem zdradzając jej jednocześnie swoje intencje. Seks w kuchni? Na kanapie? Ogranicza was wyłącznie pomysłowość.

Pamiętaj jednak, że nie możesz być zbyt nachalny. Musisz wyczuć czy twoja partnerka też będzie miała ochotę na taką formę igraszek. Jeśli okaże się niezbyt skora do zbliżenia popołudniu poczekaj na wieczór. Nie zmienia to faktu, że masz zrezygnować ze wspomnianego wcześniej pocałunku...

Środa - mały weekend

Pół tygodnia pracy już za nami! Czyż może być lepszy sposób na świętowanie półmetka niż małe "co nie co"? Zaproponuj jej wieczorny seans filmu w telewizji bądź na DVD. Połóżcie się na kanapie przed telewizorem, weźcie ze sobą jakieś przekąski i obejrzyjcie coś, co przypadnie wam do gustu. W czasie oglądania bądź cierpliwy i nie zdradzaj swoich niecnych zamiarów.

W chwili gdy na ekranie zaczną pojawiać się napisy końcowe dobierz się do jej szyi obsypując ją całusami. Nie daj dziewczynie dojść do słowa, co nie oznacza, że twoje ręce powinny od razu zawędrować w intymne okolice. Atak z zaskoczenia ma to do siebie, że partnerka potrzebować będzie kilku chwil na oswojenie się z sytuacją, ale kiedy już to zrobi...

Czwartek - na leniucha

Po szaleństwach w dwóch ostatnich dniach przyszedł czas na odpoczynek. Kładąc się spać obejmij swoją partnerkę głaszcząc jedną ręką jej ciało. Skup się na plecach, nogach i biodrach. Po chwili lekko zwiększ tempo swoich pieszczot. Szepnięcie czegoś do ucha bądź pocałunek w szyję będą idealnym dopełnieniem tej małej gry wstępnej. Jest tylko jeden warunek - nie wolno ci się spieszyć. Daj sobie i swojej drugiej połówce czas na to, aby wprawić się w odpowiedni nastrój.

Piątek - czy trzeba od razu zasypiać?

Oboje skończyliście pracę i weekend zapewne rozpoczęliście od wspólnego wyjścia na miasto, do kina bądź znajomych. Ale kto powiedział, że tego dnia należy grzecznie wrócić do domu i iść spać? 

Pozwólcie sobie nie tylko na odrobinę fantazji - po wejściu do mieszkania zacznij całować swoją dziewczynę już na korytarzu. Nie czekaj zbyt długo i zacznij ściągać z niej ubranie. Łóżko? Może podobnie jak we wtorek zrobicie to w salonie? Noc jest jeszcze długa, a następnego dnia nie musicie nigdzie wstawać. To w żadnym wypadku nie powinien być "seks na dobranoc"...

Sobota - wspólny prysznic

Nie pozwólcie sobie na to, aby przesiedzieć weekend w domu. Wyskoczcie razem na rowerową przejażdżkę, spacer lub pozamiejską wycieczkę. Po powrocie weźcie wspólny prysznic. Zadbaj o odpowiednią temperaturę wody i szlafroki bądź ręczniki.

Nie możesz przewidzieć czy igraszki spod prysznica nie przeniosą się do sypialni. Skorzystaj z wszystkich dobrodziejstw jakie oferuje kabina i nie pozwól swojej partnerce zbyt szybko z niej uciec. Nasza rada - nawet na chwilę nie zakręcajcie wody. Podziękujesz nam później.

Niedziela - czy musisz wychodzić z łóżka?

Dzisiaj masz szansę na to, aby wykonać w 100 proc. swój plan. W ostatni dzień tygodnia nie opuszczaj zbyt szybko łóżka. I nie pozwól na to drugiej połówce. Najlepszym sposobem, aby ją tam zatrzymać będzie oczywiście seks. Kobiety, podobnie jak my, przepadają za takim sposobem na rozpoczęcie dnia. A czy może być coś lepszego niż runda druga?

W jej trakcie nie powinieneś się spieszyć. Zamiast tego spokojnie i z uwagą pieść każdy centymetr jej ciała. Nawet nie zdążysz się zorientować, kiedy kobieta dzięki takiemu traktowaniu nabierze ochoty na drugie podejście.

"Przodownikom", dla których wszystko musi być ponad normę zalecamy eksperymentowanie z zaproponowaną przez nas formułą. Pamiętajcie jednak, że nawet wy potrzebujecie czasu na odpoczynek. 

 

 

 

 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: seks i związki | boski w łóżku | partnerstwo | plan | łóżko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje