Poradnik seryjnego kobieciarza

Znasz ludzi, którzy nie mogą przeżyć bez nowych emocji? Którzy nie potrafią stworzyć poważnego związku i czują, że po prostu, muszą oszukiwać? Oni mogą być zwyczajnie uzależnieni od przygód.

To może zabrzmieć dziwnie, jeśli stwierdzimy, że takie zachowanie jest uważane za uzależnienie, ale ma wszystkie jego objawy. Kontroluje życie uzależnionej jednostki, lecz traci efekt podczas dłuższego okresu, co zmusza ją do wszczęcia poszukiwań kolejnej dawki emocji. Większość ludzi twierdzi, że nie jest w stanie oprzeć się zakochaniu, ze względu na siłę uczucia, któremu wcale nie chcą się poddawać.

Reklama

Uzależnienie od przygody

Zakochanie to motyle w brzuchu, przyspieszone bicie serca oraz napięcie powstałe w całym organizmie, a także słodkie uczuciu nowej, nieznanej przygody, na którą bezzwłocznie chcesz wyruszyć. Zakochanie to stan intensywnego myślenia o kimś i niecierpliwość w oczekiwaniu na spojrzenie, dotyk, cokolwiek ze strony tej osoby.

Ci, którzy nie mają pojęcia, o czy mowa, niech przypomną sobie wyczekiwanie na prezenty w święta. To bezgłośne i wzrastając napięcie w organizmie powodujące, że czujemy się, jak byśmy byli pod wpływem silnych narkotyków. Niektórym ludziom zdarza się poszukiwać takich emocji przez całe życie. Zakochanie jest jak adrenalina w sporcie, nielegalne narkotyki czy gry hazardowe.

Długotrwałe dzieciństwa

Zakochana para w liceum cieszy się swoim dzikim uczuciem średnio dwa lata (w rzeczywistości dwa tygodnie, ale nie wdajemy się w tej chwili w szczegóły). Kiedy rozpoczyna się nauka, kolejny rok nastolatkowie często zmieniają swoje otoczenie i zauważają, że świat jest dużo bardziej ekscytujący niż myśleli i że są dużo bardziej atrakcyjni dla płci przeciwnej niż im się wydawało. Znowu doświadczają uczucia, którym cieszą się przez jedynych 14 pierwszych dni bycia razem. I to jest normalne, ale tylko w ich wieku. Przynajmniej tak by się mogło wydawać. Nowe uczucia, pociąg do przygód, powinien kończyć się jednak wraz z końcem szkoły średniej, na etapie szkolnych fantazji. Ale co zrobić, jeśli tak się wcale nie dzieje?

Co robić, jeśli tak się nie dzieje?

Często wydaje się, że stajemy się dorosłymi właśnie poprzez rezygnację z takich emocji. Dorosły nie zakochuje się, ponieważ z reguły wybór partnera ma już za sobą. Nie oczekuje już prezentów pod choinką. A co zrobić, jeśli ty wciąż wypatrujesz tej pierwszej gwiazdki? Co, jeśli jesteś uzależniony od przygód, a w tym samym czasie funkcjonujesz w poważnym związek, w którym praktycznie nie ma żadnych problemów?

Najlepszą radą jest po prostu dorosnąć i zmierzyć się z faktem, że nie możesz mieć wszystkiego jednocześnie. Każde nowe uczucie kiedyś stanie się nudne i ostatecznie przeminie. Ale pewnie to już wiesz i nawet się tym zbytnio nie przejmujesz, bo to tylko pretekst do kolejnego romansu. Wolni myśliciele powiedzą - ciesz się życiem póki możesz i korzystaj z okazji do przeżywania wszystkich emocjonujących doznań, póki je masz. Chrześcijan zrzuci wszystkie winy na diabelskie pokusy. Żadna porada nie jest użyteczna i żadna nie zadziała. Jeśli znajdziesz się w takiej sytuacji, która zawsze jest wyjątkową miksturą, o tym, co zrobisz musisz, niestety, zadecydować sam. I zawsze masz dwie opcje. Obie są skrajne i bardzo trudne w realizacji, ale to jedyny sposób, abyś pozostał lojalny przynajmniej wobec siebie samego.

Prawda cię wyzwoli?

Pierwszą opcją jest podzielenie się swoimi pragnieniami ze swoją partnerką i rozmowa o nich. Jest to bardzo uczciwe postawienie sprawy i pozwala odkryć prawdę o swoich uczuciach. Lojalność wobec siebie i swojego partnera sprawi, że oswobodzisz swoje sumienie. Jednak to nie jest jeszcze rozwiązanie problemu, a dobry początek czy to zakończenia swojej relacji i włączenie zielonego światła dla nowych przygód, czy próba zmiany czegoś w już istniejącym związku.

Kłamiesz? Rób to perfekcyjnie

Drugą opcją jest pozostanie lojalnym wobec swoich kłamstw. Okłamujesz świat i partnerkę i zaliczasz przygody jedna za drugą. Oszukujesz, ponieważ nie chcesz zranić swojej stałej partnerki, albo boisz się, że prawda może skomplikować twoje życie. Powody nie mają jednak żadnego znaczenia. Jeżeli się na to zdecydujesz, musisz być na tyle silnym (niektórzy powiedzieliby, zdemoralizowanym), by, jeśli już kłamiesz, robić to aż do deski grobowej i to w taki sposób, aby pozostało to bez wpływu na twój stosunek do samego siebie i twojej partnerki.

Pamiętaj, wszystkie pośrednie opcje są zdecydowanie gorsze! Wielu ludzi zwyczajnie nie wyobraża sobie okłamywania swojego partnera, a to o wiele łatwiejsze niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Prawda z kolei często bywa nieprzyjemna, jest okrutna i długo boli. Zatem, jak rozwiązać problem z uzależnieniem od seksualnych przygód? Możesz albo je zaakceptować i zminimalizować szkodliwe skutki (czyli kłamstwa), albo odrzucić i zwalczać, prawdopodobnie, jakąś część swojej osobowości, bazując na zasadach. Jest to tylko i wyłącznie twój wybór.

Tłum. MT

Dowiedz się więcej na temat: uczucia | kochać | poradnik

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje