Reklama

Odsłaniamy nagą prawdę

Magazyn "Men's Health" dobiera się do mitów o seksie. Sprawdź, czy to prawda, że nasze polskie penisy są za krótkie, atrakcyjni są lepszymi kochankami a kobiet nie podnieca pornografia...

Protestujemy, gdy nabierają nas politycy, wkurza nas, gdy robią nas w konia w ekstraklasie, ale bujdy dotyczące seksu i wyssane z palca historie o łóżkowych rekordach łykamy bez mrugnięcia okiem.

Reklama

MH dobiera się do seksualnej mitologii nie tylko z powodu naszej pasji do odkrywania prawdy, ale także z powodów czysto praktycznych. Mężczyzna, który potrafi odróżnić w łóżku fałszywe oczekiwania od realności, czuje się w nim pewniej i ma z seksu więcej przyjemności. A o to zawsze warto powalczyć.

MIT 1. - POLSKIE PENISY SĄ ZA KRÓTKIE

Na zlecenie Komisji Unii Europejskiej Towarzystwo Medycyny Seksualnej przeprowadziło w poszczególnych krajach Europy badania długości członków. Jesteśmy, jako nacja, sklasyfikowani na końcu tej listy i w tym kontekście niechęć do Europy niektórych polityków miałaby swoje racjonalne uzasadnienie. Jeden z ogólnopolskich dzienników, ubolewając nad wynikami badań, zamieścił wręcz dramatyczny tytuł: "Wyprzedzają nas nawet Niemcy!", tak jakby większe penisy Czechów czy Belgów były dla nas oczywistością łatwiejszą do zniesienia. Przypomina to niegdysiejsze pytanie A. Słonimskiego, czy zdanie z Roty: "Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz" nie jest aby wymaganiem zbyt oszczędnym, bo przyzwalającym, żeby wszyscy inni pluli nam w twarz do woli?

Wróćmy jednak do naszych penisów. Nawet jeżeli jesteś euroentuzjastą, drogi Czytelniku, to musisz się zgodzić, że ustalanie unijnych norm naszych fiutów jest cokolwiek głupie i przypomina słynne już (i równie głupie) unijne normy zakrzywienia bananów i dopuszczalnych wielkości marchewek. Tym bardziej że normy te, powstające w zaciszu urzędniczych gabinetów, częstokroć są od czapy i na wyrost. Na przykład europejski kondom ma obowiązek pomieszczenia 18 litrów nasienia, a więc 5000 razy więcej niż wynosi przeciętny męski wytrysk. Jakim tropem biegła marzycielska myśl ustawodawcy, pozostaje zagadką. Jeżeli cokolwiek można powiedzieć o polskim facecie po wynikach tych badań (przeprowadzonych metodą pytań w ankiecie) to najwyżej to, że jesteśmy skromni i nie mamy kompleksów. Dla przykładu, Szwedzi masowo przyznawali się do, bagatela, 25 centymetrów (niech im Bóg wybaczy!), a i Włosi byli niewiele gorsi. Takie głodne kawałki można wciskać brukselskim urzędasom i młodym, niedoświadczonym kochankom, ale są i dane bardziej wiarygodne. Niewynikające z pobożnych życzeń i chłopięcych marzeń, tylko z pomiarów robionych przez seksuologów, urologów i innych "ologów", zawodowo zainteresowanych tematem.

I tak w USA średni, biały Amerykanin pręży się dumnie na 12,9 cm, Niemców wymierzono na 14,48 cm, Francuzów na 16 cm, Włochów na 15 cm, a Greków na 12,18 cm. Potem idą inne nacje, przy których nasze, niby skromne, statystyczne 14,8 cm wcale nie wygląda najgorzej. Brazylia 12,4 cm, Hiszpania 13,58 cm, Japonia 13 cm, Indie 10,2 cm i Korea 9,6 cm. Więcej danych na stronach www.penisnews.com i www.penisresources.com - warto zajrzeć tam ze swoją dziewczyną, zwłaszcza gdy zacznie się podejrzanie upierać, że następne wakacje musicie koniecznie spędzić w Skandynawii. Albo, co gorsze, zaproponuje, że pojedzie sama, a ty do niej dołączysz, gdy tylko dostaniesz urlop. Co w takim razie zrobić z tą magiczną, europejską normą, wynoszącą 17 centymetrów? Nic nie robić. Nie przejmować się, nie wieszać na penisie odważników, by naciągnąć go do wymaganej długości i nie spędzać wieczorów na domowych pomiarach przed lustrem. Doświadczenie podpowiada, że nasze obawy związane z własnym penisem mijają bezpowrotnie u boku kochającej kobiety, albo nawet niekoniecznie kochającej, lecz normalnej i zaprawionej w łóżkowych zmaganiach. Bo jeżeli sam tego jeszcze nie pojąłeś, że w sypialni o powodzeniu nie decyduje wielkość, ale entuzjazm dla jej ciała i umiejętności, to taka kobieta bardzo szybko cię tego nauczy. Czego zresztą serdecznie ci życzymy.

MIT 2. - KOBIETY MAJĄ MNIEJ PARTNERÓW SEKSUALNYCH NIŻ MY

Albo my mamy skłonności do przesady w statystykach, albo one ukrywają faktyczną ilość przygód, albo to po prostu prawda. Nieprawda. Angielscy badacze udowodnili, że kobiety zwyczajnie zapominają jednonocne kontakty, szybkie numerki i podobne historie (które faceci troskliwie pielęgnują w pamięci) i przyznają się jedynie do stałych partnerów.

Na nastepnych stronach między innymi o tym, czy facet o małych stopach wszystkie inne części ciała też ma małe i czy udany seks gwarantuje udany związek

Dowiedz się więcej na temat: Men's Health | Pornografia | seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje