Reklama

Na tropie szefa psychopaty i... zdrady

Zajrzyj w duszę kandydata do pracy

Reklama

Jest uprzejmy, wygląda jak profesjonalista i gładko mówi o swoim doświadczeniu. Ale jak faktycznie sprawdzi się w pracy?

Sprawdź jego uczciwość. Prawdopodobieństwo, że okradnie cię twój własny pracownik, jest, jak wynika z rozlicznych badań, 15 razy większe niż to, że okradnie cię klient. Zostaw na stole w holu, gdzie czeka kandydat, jakąś podpuchę, np. otwartą kopertę z napisem Poufne. I zobacz, co się stanie, gdy zostanie sam.

Sprawdź referencje. Innymi słowy - wysil się i zrób to, co robi w rzeczywistości niewielu pracodawców. A szkoda, bo to najprostsza metoda, żeby dowiedzieć się wielu istotnych szczegółów. Kandydaci do pracy wiedzą o tym, że prawdopodobieństwo sprawdzenia referencji jest niewielkie i bardzo często ich CV to stek kłamstw. Badania wskazują, że 50 proc. ludzi kłamie w swoich CV. Byłoby naiwnością zakładać, że po przyjęciu do pracy zamienią się w uczciwych i prawdomównych pracowników.

Wygooglaj go. Zobacz jego profil na Naszej Klasie czy Facebooku. To nieocenione źródło informacji o tym, z kim masz do czynienia. A ludzie w sieci bywają zdumiewająco otwarci.

Przekonaj się, czy to jest ta kobieta

Wydaje Ci się, że jesteś zakochany, a ona będzie dobrą żoną i matką. Ale zanim poprosisz ją o rękę, poobserwuj ją w różnych sytuacjach.

Obiad u twojej rodziny. Twoja rodzina zna cię niemal tak dobrze, jak ty sam. Warto wziąć pod uwagę jej opinie.

Obiad u jej rodziny. Zobacz, jak jej rodzice odnoszą się do siebie. Ludzie nieświadomie mają skłonność do powielania wzorców z domu rodzinnego.

Babysitting. Jak się odnosi do znajomych dzieci? Lubi je? Umie się z nimi bawić? Jest czuła i opiekuńcza? A jak reaguje, gdy rozmowa schodzi na waszą przyszłość i ewentualne dzieci?

Kolacja w restauracji. Jest uprzejma i miła, czy może opryskliwa i roszczeniowa? To, jak się odnosi do obsługi, jest dobrym modelem jej relacji z innymi ludźmi w ogóle.

Gdy spotykasz swoje koleżanki. Zwróć uwagę, jak reaguje. Czy jest zazdrosna, czy wypytuje cię o nie? Czy wraca w rozmowie do tematu: kto to był i co was łączyło? Chorobliwa zazdrość może zniszczyć najlepszy związek. Uważaj.

U niej w domu. Jej mieszkanie jest pełne ważnych wskazówek, które ujawniają prawdę o jej osobowości. Jakie książki czyta, jakiej muzyki słucha, czy dom jest zadbany i przytulny, czy zimny i niewygodny.

Nie daj się zwieść swoim emocjom. Dobry profiler potrafi odstawić na bok swoje uczucia, aby rzetelnie ocenić fakty.

Sprawdź lekarza

Służba zdrowia jaka jest, każdy widzi. Coraz częściej korzystamy z usług lekarzy prywatnych. Co nie oznacza, że zostaniemy dobrze obsłużeni.

Sprawdź go w sieci. Zajrzyj na stronę www. znanylekarz.pl. Znajdziesz tam ponad 150 tysięcy opinii o 21 738 specjalistach. Rankingi najlepszych i ostrzeżenia przed fuszerami.

Obejrzyj poczekalnię. Czy jest perfekcyjnie czysto i wszystko chodzi jak w zegarku, czy też panuje w niej bałagan i chaos. To w dużym stopniu odzwierciedla jego podejście do pracy. I nie zapomnij zapytać o opinię na temat tego lekarza innych czekających pacjentów.

Przyjrzyj się samemu lekarzowi. Czy wygląda zdrowo, jak na swoje lata? To powinno wzbudzać zaufanie. Czy uważnie cię słucha? Czy doradza dodatkowe konsultacje u innych specjalistów? Lekarze przekonani o własnej nieomylności popełniają najwięcej błędów.

Zapytaj go. W konfrontacji z lekarzem działa efekt autorytetu. Czujemy się zbyt onieśmieleni, żeby zadawać pytania i wypowiadać wątpliwości. Ale, stary, tu chodzi o twoje zdrowie. A lekarz nie pracuje charytatywnie, tylko wykonuje normalną usługę, za którą mu płacisz. Nie bój się spytać, jak długo wykonuje takie zabiegi, ile razy przeprowadzał takie operacje. Pytaj o wszystko, co wzbudza twoje wątpliwości.

Nie daj się zwieść jego sympatycznemu wyglądowi. "Wiesz, jak wyglądają źli ludzie? - pyta Douglas . - Wyglądają dokładnie tak samo, jak ty czy ja. Inaczej nie byliby tak skuteczni".

Rozbrój bombę

Twój kolega z pracy, albo pracownik, jest trochę dziwny. Przekonaj się, do jakiego stopnia.

Ludzie zawsze wysyłają sygnały, tylko my nie potrafimy ich odczytywać. Po każdym masowym zabójstwie, gdy np. szaleniec bierze broń i strzela do kolegów w szkole, okazywało się, że wcześniej wysyłał mnóstwo sygnałów ostrzegawczych. Dobry profiler uważnie obserwuje innych i nie lekceważy rzeczy, które nieco odbiegają od ogólnie przyjętej normy.

Przyjrzyj się jego otoczeniu w pracy. Zabawne karteczki, jakie ludzie sobie zwykle przypinają na tablicach, są w normie. Niepokój wzbudzają natomiast ściana i biurko idealnie czyste, ale też kartki z pogróżkami, zdjęcia przemocy. Wszystko, co może sugerować jakąś obsesję.

Idź z nim na piwo i posłuchaj, co mówi. Na co narzeka? Czy są to zarzuty sensowne, czy grubo przesadzone? Czy dotyczą konkretnej rzeczy, czy może ogólnie niesprawiedliwego świata? Może ma obsesję na punkcie konkretnej osoby, którą uważa za swojego wroga?

Zaobserwuj, czy używa sformułowań w stronie biernej czy czynnej. Innymi słowy, czy mówi: "Ktoś powinien coś z tym zrobić" czy raczej: "Ja go załatwię!". To ostatnie, czyli strona czynna, jest przesłanką niepokojącą.

Nie daj się zwieść swojemu instynktowi. Jak mawiał Sherlock Holmes, najsłynniejszy profiler świata: "Największym błędem jest wyciąganie wniosków przed zgromadzeniem danych". Wtedy szukasz informacji na potwierdzenie swojej hipotezy. Uważna obserwacja i zadawanie pytań to klucz do sukcesu.

NIE WPADAJ W PARANOJĘ

Ale też nie ulegaj złudzeniu, że wszyscy sympatyczni ludzie są dobrzy. Patrz na rzeczywistość krytycznie. Oto, co według psychologów przeszkadza nam wyciągać prawidłowe wnioski.

Atrakcyjność Podświadomie zakładamy, że ludzie atrakcyjni są dobrzy. Mamy skłonność do przypisywania im cech pozytywnych. Podobno nawet przystojni przestępcy dostają niższe wyroki.

Podobieństwo Ludzie, którzy są do nas jakoś podobni (pod względem fizycznym, zainteresowań, pochodzenia itp.) wzbudzają automatycznie naszą sympatię. Wykorzystują to rozmaici manipulanci, udając np., że interesują się tym samym, co my.

Autorytet Zewnętrzne oznaki pozycji, typu mundur, fartuch lekarski (też drogi samochód) albo tytuły naukowe, sprawiają, że bezkrytycznie kupujemy wszystko, co mówią ci, którzy się tym posługują. W ten sposób byle aktor przebrany za lekarza może ci wmówić, że ta pasta jest lepsza niż inna.

Powszechność Kupujesz jakieś poglądy, bo wszyscy tak uważają. I nie chce ci się poddać tego krytycznej analizie. I przegapiasz ważne wskazówki. Bo np. skoro wszyscy w biurze uważają, że Kowalski jest normalny, to dlaczego ma cię niepokoić jego kolekcja wypchanych wiewiórek? A to może być świr.

Jacek Szumski

Dowiedz się więcej na temat: john | profiler | umiejętność | FBI | zdrady

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje