Reklama

Masz to na końcu języka

Twoje usta mogą jej dostarczyć więcej doznań niż którakolwiek inna część twojego ciała. Przeczytaj i dotrzymaj obietnicy.

Seksuolodzy z całego świata są w tym punkcie zgodni: kobiety odbierają seks oralny jako najlepszą i najszybszą technikę osiągania orgazmu. Co więcej, większość ankietowanych kobiet uważa, że umiejętność sprawnego operowania językiem przez mężczyznę jest najważniejszym kryterium jego oceny jako kochanka.

Reklama

A więc warto się postarać. I drugi wniosek: jeżeli coś jest warte, by to robić, trzeba to robić dobrze. Dlatego właśnie ten artykuł zawiera informacje, dzięki którym staniesz się ekspertem o wiedzy i umiejętnościach rzucających kobiety na kolana.

W niektórych związkach seks oralny wcale nie jest na piedestale łóżkowych pieszczot: albo używa się go od niechcenia, z musu, albo wcale. Zdziwiony? Badania prof. Zbigniewa Izdebskiego nad doświadczeniami seksualnymi Polaków pokazują, że jedynie 35 proc. kobiet jest (lub było) pieszczonych w ten sposób. Niektórzy mężczyźni uważają, że seks oralny jest czymś nienaturalnym i nieprzyzwoitym, nie wspominając już o tym, że mają problemy ze szczegółami budowy kobiecych genitaliów i działają "na oślep". Daje to odwrotny skutek: potęguje zahamowania partnerek i zniechęca partnerów.

Można biadolić nad naszą seksualnością, ale lepiej spojrzeć na ten fakt z optymizmem - jest oto jeszcze 65 proc. kobiet, które czekają na ciebie i twoje cudowne zalety. Nie wolno tego zmarnować.

1. Pozwól jej zrelaksować się. Jakby sprzecznie to nie brzmiało, czas poświęcony na odpowiednie przygotowanie twojej kobiety pozwoli ci później zaoszczędzić godziny. Nie nurkuj między jej uda w czasie, gdy ona zdejmuje buty po przyjściu z pracy. Dobrym sposobem na preludium jest wspólny prysznic lub kąpiel. Nie tylko zapewni jej to większy komfort - jednym z głównych lęków kobiet jest pytanie "Czy będę dobrze smakować?", ale oderwie jej umysł od spraw związanych z pracą, pozbawi ją zmartwień i pozwoli na zrelaksowanie się, kiedy będziesz ją pieścił językiem.

2. Zmieniaj rytm - to nie jest "bolero" Maurice'a Ravela. To właśnie zróżnicowanie doznań dostarcza kobiecie najwięcej rozkoszy. Nie stosuj takiej samej siły nacisku na początku i na końcu, ponieważ znajdujące się tam niezwykle wrażliwe nerwy przywykną i uodpornią się na odbierane bodźce. Poruszając językiem zbyt mocno lub za szybko, znieczulisz partnerkę i z porównywalnym efektem mógłbyś ją lizać w kolano. Pamiętaj jednak, że wariacje są dobre na początku sesji; większość kobiet osiąga orgazm dzięki stałym, regularnym bodźcom, dlatego gdy doprowadzisz ją ustami na skraj przepaści, staraj się utrzymać tempo i nacisk.

3. Nie naśladuj głupich filmów. Mężczyźni lubiący seks oralny i potrafiący go wykonywać nie czerpią swej wiedzy z filmów dla dorosłych, ale od samych kobiet. A te mówią zgodnym chórem: bardzo szybkie poruszanie językiem może być (w najlepszym razie) dobre na początek, ale na dłuższą metę utrudnia kobiecie podniecenie się i nie sprawia żadnej przyjemności. To są wymogi reżyserów pornosów, bo w przeciwnym razie widzowie nic by nie zobaczyli. Na seminariach słynnej amerykańskiej seksuolog Lou Paget ankietowano tysiące kobiet i każda z nich wystawiła niedostateczną notę krótkim, denerwującym liźnięciom łechtaczki. Pogadaj ze swoją partnerką, sam się przekonasz.

4. Dodaj palce do ust. Niektóre kobiety kochają delikatne poklepywanie po genitaliach. Powtórzmy na wszelki wypadek raz jeszcze - należy robić to bardzo delikatnie! Zwiększa to dopływ krwi do narządów i pobudza zakończenia nerwowe. Gdy już odnajdziesz łechtaczkę, odciągnij jej napletek i najdelikatniej, jak tylko potrafisz, przesuwaj nią w różnych kierunkach, z boku na bok, z góry do dołu lub w kółko. Po reakcjach swojej kobiety poznasz, czy dobrze ci idzie. Jeśli masz wątpliwości, spytaj ją. Najważniejsze to pamiętać, że bezpośredni dotyk łechtaczki jest dla kobiety przyjemny dopiero od pewnego stopnia podniecenia. Gdy sięgniesz tam za wcześnie, wszystko zepsujesz.

5. Znajdź epicentrum rozkoszy. Najłatwiejszym sposobem na odnalezienie łechtaczki jest użycie wewnętrznych warg sromowych mniejszych jako przewodnika. Podążaj za nimi od dołu do samego szczytu, aż zejdą się razem. Tuż ponad znajduje się mięsista, pozioma fałda. Przyłóż nad nią palce i delikatnie odciągnij ją do góry, w kierunku pępka, dzięki czemu wyeksponujesz mały, mięsisty "guziczek". Yes, yes, yes! To właśnie jest łechtaczka.

To małe epicentrum przyjemności spotykane jest we wszystkich kształtach i wielkościach. Niektóre łechtaczki chowają się, inne wyskakują na wierzch, niektóre kobiety mają większe zewnętrzne wargi, inne nie mają ich prawie w ogóle. Zauważ: kobiety też mówią, że nie ma dwóch takich samych penisów, prawda? Rzadko zdarza się, aby obiekt twoich westchnień przypominał to, co widziałeś na filmach, zwłaszcza że większość twoich ulubionych aktorek poddało się operacji plastycznej, polepszającej wygląd ich genitaliów.

Przyjrzyj się jej dokładnie, gdy już ją znajdziesz. Zwróć uwagę, że jest tego samego koloru, co wewnętrzne wargi, przez co trochę ciężko ją dostrzec, jednak gdy zostanie właściwie pobudzona i napełni się krwią, stanie dumnie ponad otaczającym ją obszarem. Łechtaczka, którą widzisz, jest tylko końcówką nerwu wchodzącego wgłąb jej ciała. Możesz znaleźć ten nerw używając palców, dotykając okolic łechtaczki i napletka łechtaczki. Poczujesz, jakby cienki, elektryczny przewód - to właśnie on. Utrzymując nacisk, delikatnie głaszcz tę "wiązkę". To magiczna "ręczna robota", której większość pań nigdy nie doświadczyła.

Dowiedz się więcej na temat: nacisk | przyjemności | seks | dotyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje