Reklama

Lepszy student niż noblista!

Panowie studenci! Banki spermy biją się o was. Oczywiście - nie o wszystkich...

24-letni Karol jest przystojnym brunetem, studentem nauk politycznych i dawcą nasienia. - Znajomi drwią sobie ze mnie, że jestem reproduktorem - mówi.

Reklama

Jednak Karol swoją rolę w zapładnianiu pozaustrojowym traktuje bardzo poważnie. - Pomagam kobietom bezskutecznie czekającym na dziecko. Często będącym już na skraju rozpaczy. Nie jest to temat do dowcipów. Mam też świadomość, że pod względem biologicznym to będą moje dzieci - zapewnia. Po czym dodaje: - Gdybym miał stałą dziewczynę, na pewno poprosiłbym ją o zgodę.

Studenci są najmilej widzianymi dawcami spermy, bo idealny dawca powinien mieć 20 - 30 lat, górna granica to 35 lat. Za porcję spermy warszawskie firmy płacą 200 - 300 zł, w Białymstoku 100 - 200 zł.

- Cały czas próbujemy rekrutować dawców nasienia na uczelniach. Jednak po zrobieniu badań spośród dziesięciu kandydatów na dawcę nadaje się tylko jeden - mówi dr Katarzyna Kozioł z kliniki Novum. Metryka nie jest jednak najważniejsza. W przypadku mężczyzn płodność nie zmniejsza się z wiekiem tak drastycznie, jak u kobiet. Ojcami mogą być nawet nawet 60-latkowie.

- Studenci są mile widzianymi dawcami, bo oprócz biologicznej dojrzałości mają świadomość posługi społecznej, którą świadczą - twierdzi dr Jan Wolski, androlog. Na przykład w białostockim banku nasienia duży procent dawców to studenci, którzy robią to altruistycznie, bez pieniędzy.

Młodość to jest to!

Zdaniem androloga nie ma sensu korzystanie z nasienia noblistów, choć taką usługę oferują już niektóre banki spermy na Zachodzie. - Nobliści są starsi i mają przeterminowane nasienie, więc ryzykuje się, że dziecko urodzi się chore. Lepsze jest nasienie studenta - uważa Wolski. - W przypadku dawców ważna jest nie tylko liczba plemników, ale i ich ruchliwość oraz podatność na zamrażanie - dodaje dr Kozioł.

Niepokojący jest za to fakt, że według specjalistów jakość męskiego nasienia stale się pogarsza, nawet u młodych mężczyzn. W efekcie Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wciąż obniża normy spermy. Kilka lat temu 60 mln, później 40 mln, a teraz zaledwie 20 mln plemników w jednym mililitrze nasienia uważa się za prawidłową ilość.

Gorsza jakość spermy wpływa na wzrastającą niepłodność mężczyzn, także studentów. - To rzeczywiście duży problem. Winne są temu stres, palenie, złe odżywianie i zanieczyszczenie środowiska - mówi dr Jan Wolski.

Noś spodnie w kroku

Według specjalistów pewne niekorzystne dla nasienia czynniki można wyeliminować z góry. Znaczenie ma na przykład to, jaką nosisz bieliznę. Nie powinno się chodzić w dżinsach, zwłaszcza obcisłych, i nosić dopasowanych slipów. Warto na wzór Amerykanów przejąć zwyczaj noszenia wyłącznie bokserek i luźnych fasonów spodni, nawet takich z krokiem w kolanach.

Wpływ na spermę ma też praca w niekorzystnych warunkach. Niewskazane jest przegrzewanie jąder, a więc na przykład szkodliwa jest praca kierowcy, związana z ciągłym siedzeniem i unieruchomieniem jąder. Praca lakiernika w zakładzie blacharskim, która wiąże się z wdychaniem sporej ilości toksycznych związków, też nie sprzyja płodności.

Specjaliści uważają, że warto zrobić badanie nasienia jak najwcześniej, zwłaszcza gdy mężczyzna miał kłopoty z układem moczowo-płciowym. Najlepiej już w okresie dojrzewania. - Nie jest to skomplikowane badanie, również technicznie - tłumaczy androlog - bo masturbacja to naturalna metoda rozładowania napięcia w tym okresie.

WŚCIEKLI NIEPŁODNI

Badania porównawcze z udziałem studentów i poborowych potwierdzają, że nie tylko pogarsza się jakość nasienia Polaków, ale również wzrasta liczba przypadków nowotworów jąder. Coraz więcej przypadków niepłodności par jest spowodowane kłopotami zdrowotnymi mężczyzn. Jednak zdaniem lekarzy wielu z nich nie potrafi pogodzić się z tym faktem, a na informację lekarza o ich problemie reagują agresywnie.

PROBLEM BIAŁYCH

Duże problemy z nasieniem mają mieszkańcy małych krajów, np. pięciomilionowej Danii i innych krajów skandynawskich. Bezpłodność mężczyzn zależy też od rasy. To największy kłopot dla przedstawicieli rasy białej, bo większych problemów z niepłodnością nie mają Afrykanie i Azjaci.

Joanna Rokicka

Dzień Dobry

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Wojtek Wolski | Karol | bank | student | noblista | studenci | banki spermy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje