Reklama

Lekcja 5.: Córeczka tatusia

Program wyższej szkoły uwodzenia to nie jest zabawa dla nowicjuszy. Doświadczeni gracze zdradzają, jak sięgnęli po wygrane, o których marzy większość facetów. Wysłuchał ich Marek Szecht z "Men's Health". Lekcja piąta, ostatnia.

LEKCJA # 5
Córeczka tatusia
Lech, 33 lata, prawnik

Reklama

Seks z córką szefa może być wspaniałym doświadczeniem, aczkolwiek nieco ryzykownym. I z perspektywy czasu był - do dzisiaj poprawia mi samoocenę, ale wtedy przyprawił mnie o niespotykany skurcz lędźwi.

Córka szefa, Karolina, studentka prawa na stażu w naszej kancelarii, była niezłą flirciarą. A do tego miała w sobie całe Himalaje seksu i naprawdę potrafiła je eksponować. Nic dziwnego, że w pracy mówili o niej wszyscy koledzy, ale też wszyscy mieli na tyle rozsądku, by trzymać łapy przy sobie.

Byłem odpowiedzialnym młodym człowiekiem, obdarzonym zaufaniem szefa i może dlatego zaprosił mnie na letnie party w swoim ogrodzie. Kręciłem się tam, przedstawiając się i będąc przedstawianym różnym szychom, starałem się robić dobre wrażenie. Zdaje się, że zrobiłem, bo Karolina podeszła do mnie i poprosiła o pomoc w robieniu drinków. Kiedy znaleźliśmy się w gabinecie, popchnęła mnie na brzeg biurka, przycisnęła swój biust do moich piersi i chwyciła mnie za jądra.

Wszystko potoczyło się lawinowo: ona klęczała przede mną, a ja, między jednym spazmem a drugim, patrzyłem przez okno na rozmawiających na trawniku gości i spoglądałem na wiszące na ścianie zdjęcie jej ojca (a mego szefa) z żoną. Jeszcze chyba nigdy nie byłem tak podniecony. Rozkosz, możliwy skandal, ryzyko wywalenia z roboty, dziwaczność sytuacji, napięcie, jej własna dłoń poruszająca się rytmicznie pod spódniczką, a druga dbająca o mnie, moje dłonie na jej głowie - to była naprawdę wybuchowa mieszanka.

Spotkaliśmy się potem jeszcze kilka razy - było nieźle, ale czegoś brakowało. Jej chyba też, bo rozstaliśmy się bez specjalnego żalu. Rok później zmieniłem firmę i dopiero wtedy się dowiedziałem, że kilku moich dawnych kolegów z pracy też pomagało jej robić drinki. Nie muszę chyba mówić, że mam to w nosie.

Men's Health

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Men's Health | córeczka | lekcja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje