Reklama

Łatwy seks z dala od domu

Urlop? Owszem. Ale nie po to, żeby wylegiwać się na plaży, poznawać ciekawe zakątki świata, inne kultury. Ale po to, żeby spotkać kobietę lub mężczyznę o orientalnej urodzie i "pójść na całość"...

Na Filipinach nikogo nie dziwi widok eleganckiego mężczyzny w dojrzałym wieku, który spaceruje z młodą kobietą o orientalnej urodzie. W Turcji normalne jest, że dojrzała kobieta trzyma za rękę młodego Turka. Panie sponsorują drinki w klubach czy kolacje w restauracjach. Za to młodzi mężczyźni przytulają je, mówią miłe słówka, a po powrocie do hotelu spełniają ich wszelkie zachcianki.

Reklama

Tak seksturystyka wygląda w wielu krajach na świecie - w centrach miast kwitnie życie nocne i bez problemu można znaleźć kluby, w których zatrudniane są prostytutki. Na takie wyjazdy wybierają się nie tylko osoby heteroseksualne, ale także i homoseksualne. Z dala od domu mogą sobie na wiele pozwolić. Z tego powodu z uciech cielesnych korzystają również osoby będące w stałych związkach - to dla nich "niezwykła przygoda", której nie zapomina się do końca życia...

Brazylia, Tajlandia...

Obecnie najpopularniejszymi kierunkami turystyki seksualnej są: Brazylia, Tajlandia, Dominikana, Meksyk, Sri Lanka, Filipiny, Kostaryka, ale także afrykańskie państwa: Kenia i Tanzania. To tu w dzielnicach uciech na każdym rogu stoją "naganiacze", którzy namawiają turystów do odwiedzenia nocnych klubów. To tu bez problemu można spotkać osoby - zarówno kobiety jak i mężczyzn - którzy chętnie odwdzięczą się za odpowiednią opłatą. Ostatnio dla mieszkańców środkowej Europy poszukujących tego typu zabaw bardzo popularna stała się czeska Praga.

W poszukiwaniu seksu najczęściej podróżują Niemcy, Szwedzi, Norwegowie i Włosi, ale także i Polacy. Oficjalne dane mówią o tym, że rocznie z Polski ok. 300 osób wyjeżdża do hoteli oferujących silne doznania erotyczne. Ale ilu naszych rodaków poszukuje silnych doznań, nikt naprawdę nie wie...

Władze państw, gdzie szerzy się seksturystyka przeciwdziałają takim procederom. W Brazylii, gdzie seksturystyka jest jedną z najlepiej rozwiniętych gałęzi turystyki w kwietniu tego roku podczas nalotów na kluby nocne zatrudniające prostytutki policja aresztowała aż 110 turystów. Nie mieli oni przy sobie paszportów, co jest wymagane w tym kraju. Zostali ukarani grzywną, a policja ma nadzieję, że takie pokazowe akcje zniechęcą następnych chętnych poszukujących uciech cielesnych.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wyjazdy | seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje