Reklama

Kod zapachu miłości

Od dawna naukowcy i poeci pytają, co tę, a nie inną, kobietę przyciąga do tego, a nie innego, mężczyzny i dlaczego ta właśnie kobieta tego mężczyznę pociąga. Odpowiedź jest podobno ukryta w tajnym kodzie. Kodzie genetycznym.

Szukając rozwiązania zagadki związków kobiet z mężczyznami spenetrowano wiele obszarów. Na czele stawki stoi miłość, czyli szczególny stan ducha opiewany przez poetów. Naukowcy mówią z kolei o zwierzęcej stronie człowieka i związek kobiety z mężczyzną tłumaczą oddziaływaniem instynktu nakazującego przedłużenie gatunku. Nowe odkrycia nauki wskazują jednak, że sprawa jest jeszcze bardziej złożona. Miłość zaprogramowano nam w genach. To

Reklama

woń ewolucyjnych perfum

wysyłana przez kobietę w stronę określonego mężczyzny wywołuje odzew, ale tylko gdy oboje są genetycznie na siebie skazani.

W styczniu 2010 r. zespół naukowców kierowany przez dr Saula L. Millera i Jona K. Manera, psychologów z Uniwersytetu Stanowego Florydy ustalił, że naturalny zapach kobiety silniej działa na mężczyznę, niż markowe perfumy. Odkryty wpływ polega na tym, że zapach jajeczkującej kobiety powoduje u mężczyzny wzrost poziomu testosteronu. Mimo, że ta woń jest ulotna, procesy ewolucyjne zapewniły skuteczność jej oddziaływania. Z tym, że ulotny zapach

działa tylko na właściwego mężczyznę.

Jak przebiega ten proces ustalił na początku 2010 r. zespół naukowców kierowany przez dr Christine Garver-Apgar, psycholożkę z Uniwersytetu Nowego Meksyku w Albuquerque. Uczeni ci nie mają wątpliwości, że na podświadomy dobór partnera, czyli zakochanie się w takiej, a nie innej osobie, wpływają geny kodujące białka MHC (białka głównego układu zgodności tkankowej - w języku angielskim: Major Histocompatibility Complex). Geny te nadzorują system odpornościowy tak, by odróżniał on komórki ciała od rozmaitych patogenów, na przykład chorobotwórczych mikrobów. Z kolei kodowane przez te geny białka MHC wpływają na

indywidualny zapach ciała,

a to z kolei przyciąga lub odpycha od siebie ludzi.

Według ustaleń badaczy, najsilniej przyciągają się osoby, których geny MHC bardzo się różnią. Ta różnica jest sygnalizowana właśnie atrakcyjnym zapachem. Według tych ustaleń, kod genetyczny jest kodem miłości!

Zespół naukowców z Uniwersytetu Nowego Meksyku w Albuquerque ustalił też inne skutki oddziaływania białek MHC na pary ludzi. Mianowicie, im większa jest zbieżność MHC u partnerów pozostających w dłuższym związku, tym większe prawdopodobieństwo zdrady popełnionej przez kobietę. Naukowcy tłumaczą te zachowania kobiet faktem, że

MHC kontroluje seksualne przyciąganie.

Nadrzędnym celem jest tu spłodzenia potomstwa o większej odporności, potrafiącego skutecznie zwalczać różne infekcje, szczególnie choroby zakaźne.

Według badaczy, mechanizm ten wykształcił się w toku ewolucji, aby zapobiegać krzyżowaniu się blisko spokrewnionych osobników. Teraz z kolei wpływa na trwałość związków, bo różnice genetyczne między partnerami są kluczem do szczęśliwego związku. Jak twierdzą naukowcy, wszystko to obraca się wokół zapachu wydzielanego przez partnerów i im bardziej on jest atrakcyjny, tym ryzyko zdrady jest mniejsze.

Miłość, instynkt, czy geny? Jaka odpowiedź jest właściwa wciąż nie wiadomo, za to skutki są od milionów lat dobrze znane.

Tadeusz Oszubski

MWMedia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: DNA | zapachy | zapach

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje