Reklama

Chcesz być lepszy w łóżku? Trening zacznij w...kuchni

Na naszą sprawność seksualną w dużej mierze wpływa aktywność fizyczna. Dobrzy sportowcy wiedzą, że nie mogą pozwolić sobie na jedzenie fast foodów i kilku innych smakołyków. Ci, którym zależy na wydajności w łóżku powinni wziąć z nich przykład.

Co zabija naszą chęć na seks i wpływa ujemnie na przyjemność czerpaną z seksu?

Reklama

Odpowiedź jest prosta: cukier i zbyt dużo węglowodanów. To przez spożywanie ich w dużych ilościach czujemy się zmęczeni i ciężej jest nas zachęcić do pójścia do łóżka. Co zmienić w swojej diecie, aby czerpać jeszcze większą przyjemność z prowadzonego życia erotycznego, a do tego poprawić swoje zdrowie?

Zamień napoje gazowane na wodę


Nie wyobrażasz sobie żadnego posiłku bez akompaniamentu napoju z bąbelkami zostawiającego w ustach słodki posmak? Jeśli cenisz swoje zdrowie, i rzecz jasna sprawność seksualną, lepiej jak najszybciej zastąp je wodą mineralną.

Zwykła woda jest dla ciebie bez smaku? Wciśnij do niej cytrynę lub spróbuj któregoś z jej owocowych wariantów sprzedawanych w sklepach.

Tyczy się to także napojów energetycznych. Te najlepiej jest zastąpić... mlekiem czekoladowym. Daje ono porównywalnego, jeśli nie silniejszego "kopa", a do tego jest produktem, który bez wahania możemy określić jako zdrowy.

Uważaj żeby nie przesadzić z makaronem


Kuchnia włoska uważana jest za zdrową, o ile jej specjały pochłaniamy w nieprzekraczających normy ilościach. Pamiętajmy, że makaron to bomba węglowodanowa, z którą trzeba obchodzić się ostrożnie. Nasz organizm, o ile nie należymy do osób lubiących ruch, przerobi zawarte w nim związki chemiczne na tłuszcz. To, jak wiemy, prowadzi do uczucia przemęczenia. Innymi słowy o łóżku będziemy myśleć w kontekście snu, a nie intymnych zbliżeń.

O tym dobrać odpowiednią ilość makaronu do swojej wagi dowiecie się z naszego materiału.

Frytki - bardziej niebezpieczne niż ci się wydaje


Z pokrojonymi w paski ziemniakami smażonymi na głębokim oleju jest jeden szczególny problem: trudno poprzestać na spróbowaniu jednej sztuki. Frytki są jak chipsy - zajadamy się nimi dopóki się nie skończą przy okazji mocząc je w ketchupie lub majonezie.

Smakują wybornie i są dziecinnie proste w przygotowaniu, ale to właśnie po ich zjedzeniu czujemy się ociężali, brzuch staje się nadęty a libido spada. Jako dodatek do drugiego dania lub przegryzkę do ulubionego serialu lepiej jest stosować zdrowsze, najlepiej zielone zamienniki.

Hamburgery - tak, chociaż jest jedno ale...


Ciężko im się oprzeć, ale chcąc zachować sprawność w łóżku trzeba to zrobić. W szczególności "do widzenia" powiedzcie hamburgerom z dużych sieci fast foodowych. Te produkty wyrabia się masowo, dlatego jakość mięsa lądującego w bułce nie należy do najlepszych. Nie mówiąc już o tym, że nie jest ono wolne od chemicznych wspomagaczy. Podobnie rzecz ma się z hot dogami.

Nie oznacza to jednak, że z tych dwóch potraw należy zupełnie zrezygnować. Wybierając się do lokalu specjalizującego się w ich wyrobie lub przyrządzając je samemu mogą one stać się pożywnymi i pełnowartościowymi posiłkami. Nie można jednak przesadzać w drugą stronę - hamburgery i hot dogi, nawet w wersjach "fit" nie powinny stanowić podstawy żadnej diety.

Nie przesadzaj z alkoholem!


Nie każdy lubi pić sam alkohol bez osłabiających jego smak słodkich dodatków. Jak przekonują dietetycy mieszając go z napojami gazowanymi i słodkimi sokami działamy na swoją niekorzyść - zwłaszcza w kwestiach rozmiaru w pasie i poziomu libido.

Batony i inne słodkości


Innymi słowy wszystko to, co możesz kupić w automatach. Podobnie jak opisywane wcześniej słodkie napoje podnoszą one poziom cukru we krwi, co po chwili tylko wzmaga uczucie głodu. Przerzuć się na owoce i gorzką czekoladę. Ta ostatnia w szczególności charakteryzuje się dobroczynnym wpływem na poziom libido. W końcu nie na darmo mówi się, iż jest ona naturalnym afrodyzjakiem.

Samą dietą nie zmienimy tego, jak radzimy sobie w sypialni. Powinna to być jedna z kilku zmian prowadząca do końcowego efektu, czyli lepszego, dłuższego i przyjemniejszego seksu.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje