Reklama

Kontrowersyjny film trafił do kin. Na premierę czekał rok

Kadr z trailera filmu "The Eight Hundred" /YouTube

Chińskie kina powoli wracają do działalności po przerwie spowodowanej pandemią COVID-19. Jednym z pierwszych chińskich widowisk, jakie w sierpniu pojawią się w miejscowych kinach, będzie kontrowersyjny dramat wojenny "The Eight Hundred". Z powodów politycznych film czekał na premierę ponad rok.

Wyreżyserowany przez Guana Hu film zadebiutuje również w kinach typu IMAX. To pierwsza chińska produkcja w całości nakręcona imaksowymi kamerami. Film kosztował 80 milionów dolarów. Opowie historię ofiary grupy chińskich żołnierzy, którzy w 1937 roku w Szanghaju stawili czoła armii imperialnej Japonii. Ich działania zostały chwalone przez Mao Zedonga, który nazwał ich heroizm mianem "klasycznego przykładu narodowej rewolucji".

Wydawałoby się, że podejmowany przez film temat i patriotyczne przesłanie będą tym, na czym zależy pekińskiemu rządowi w ramach obchodów siedemdziesiątej rocznicy założenia Republiki Ludowej. Niespodziewanie odwołany został jednak premierowy pokaz filmu zaplanowany na czerwiec ubiegłego roku podczas festiwalu filmowego w Szanghaju. Niedługo później odwołana została kinowa premiera filmu.

Odpowiedzialnością za odwołanie premiery filmu - choć nie ma na to dowodów - obarcza się grupę naukowców Komunistycznej Partii Chin. Zarzucili oni autorom filmu błędne przedstawienie Narodowej Partii Chin, która rządziła krajem do 1949 roku, kiedy to przegrała wojnę domową z komunistami. Według nich jej członkowie zostali przedstawieni jako prawdziwa armia ludowa.

Reklama

"Bez śladu zniknęły ich represje wobec obywateli kraju" - przekonywał stojący na czele grupy badaczy Wang Benzhou. Do dzisiaj członkowie obydwu partii spierają się o swój wkład w walkę z japońskim najeźdźcą.

Pandemia COVID-19 odcisnęła się na chińskim przemyśle filmowym o wiele mocniej niż w innych zakątkach świata. Kina zostały tam zamknięte już 23 stycznia i przedstawiciele branży apelują o pomoc. Premiera hitu, jakim zapowiada się film "The Eight Hundred", ma ożywić chińskie kina, w których po otwarciu 20 lipca grane są powtórki oraz niskobudżetowe produkcje lokalne i zagraniczne.

Lokalna branża w każdy możliwy sposób radzi sobie z obostrzeniami związanymi z pandemią. Niektóre działające chińskie kina otrzymały zalecenia, by w przypadku produkcji trwających powyżej dwóch godzin, organizować przerwy w trakcie takich seansów.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje