Reklama

Dziary: W świecie prymitywnego tatuażu

"Dziary" - wystawa Maurycego Gomulickiego w warszawskiej "Zachęcie" potrwa do 28 października /PAP life

​Najnowsza wystawa w Zachęcie odnosi się do kultury popularnej. Maurycy Gomulicki na ekspozycji "Dziary" przedstawia fotografie tatuaży, przynależących przede wszystkim do kultury gitów. Prymitywne, nieporadne, wykonywane nierzadko w brutalnych warunkach i okolicznościach.

Reklama

Wśród wielu ról, w jakie wciela się Maurycy Gomulicki w swojej praktyce artystycznej, szczególnie owocna jest rola antropologa kultury popularnej. Tak jest w przypadku projektu "Dziary", poświęconego dokumentacji tatuaży przynależących przede wszystkim do tzw. kultury gitów. Od 2007 r. Gomulicki, penetrując bazary ze starzyzną, parki i inne miejskie obrzeża, wykonał kilka tysięcy zdjęć utrwalających ten zanikający fenomen i rejestrujących często prymitywną, ale szczerą "ikonografię" wyobrażeń egzotyki, raju, przyjemności, tęsknot przejawianych w brutalnych warunkach (więzienie, wojsko, hufce pracy, domy poprawcze).

"Ta wystawa nie jest opowieścią o ludziach, jest opowieścią o zjawisku i o tatuażu. Dla mnie istotny był pewien ryt mentalny, podstawowy rysunek. To jest historia o poszukiwaniu protagonistów z jednej strony, a z drugiej strony takiego alfabetu istotnych punktów odniesienia. Emocji, które widać tu bardzo wyraźnie, bo są zapisane na skórze. Tu dominują kobiety, ikony męskości, pojawiają się czaszki, jest śmierć, zemsta, ale też nadzieja. To jest dla mnie ważne" - mówi artysta

Wystawa prac Gomulickiego opiera się na kontrastach i napięciach, jakie niesie ze sobą ten materiał wizualny. Ekspozycja pomyślana została jako precyzyjna konstrukcja zbudowana z wyselekcjonowanego materiału fotograficznego.

"Te rysunki były robione grubą kreską, przez amatorów, którzy dysponowali chęcią i wyobraźnią, ale niekoniecznie wiedzą na temat kompozycji czy proporcji ludzkiego ciała. Te rysunki rozmywają się w miarę upływu czasu" - wyjaśnia Gomulicki.

Reklama

Wystawa jest efektem wieloletniej pracy fotografa. "+Dziary+ to projekt długotrwały. Od 11 lat Maurycy buduje archiwum tatuażu. Bardzo specyficznego tatuażu. Tatuażu robionego przez amatorów, w trudnych warunkach, często są to więzienia, statki, wojsko, hufce pracy. Zafascynowany jest rysunkiem, ekspresyjnym potencjałem, szczerością i jawnością deklaracji" - mówi Agnieszka Szewczyk, kuratorka wystawy.

"Dziary" w warszawskiej Zachęcie można oglądać od 21 sierpnia do 21 października.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje