Reklama

Charles Manson: Władca umysłów w krwawym Hollywood

Szalona strategia

Charles zamierzał sprowokować wojnę klasową za pomocą zabójstwa wpływowego członka socjety, upozorowanego w taki sposób, by wina spadła na Afroamerykanów. Na cel wziął wspomnianego Terry’ego Melchera, którego dom mieścił się przy Ciello Drive 10050. Rozkazy były proste: zabić każdego, kogo tam zastaną, i zabrać wszystkie pieniądze. Wysłannicy Mansona nie wiedzieli, że posiadłość zajmują już inni lokatorzy...

W samochodzie zaparkowanym na podjeździe natknęli się na młodego chłopaka, którego zastrzelili (jak się potem okazało, Steven Parent odwiedzał znajomego). Następnie Watson wszedł przez okno do willi, otworzył drzwi i wpuścił Atkins oraz Kasabian (Krenwinkel została na czatach w aucie). W środku znajdowali się Sharon Tate, fryzjer i stylista gwiazd Jay Sebring, Wojciech Frykowski (przyjaciel Romana Polańskiego; reżyser przebywał wtedy w Anglii, gdzie pracował nad kolejnym filmem) oraz jego narzeczona, spadkobierczyni fortuny potentata kawowego Abigail Folger.

Reklama

Członkowie Rodziny wszystkich brutalnie zamordowali. Nie okazali litości nawet będącej w ósmym miesiącu ciąży Tate. Atkins chciała wyciąć płód z jej brzucha, by makabryczne trofeum podarować Mansonowi. Nie zdążyła, natomiast udało jej się ręcznikiem nasączonym krwią aktorki napisać na drzwiach "pig" (mianem "świń" określali bogate i wpływowe osoby).


Rankiem ciała ofiar znalazła służąca Winifred Chapman. Przybyli na miejsce policjanci mieli wrażenie, że trafili na plan horroru. Na trawniku przed domem natknęli się na zmasakrowane zwłoki Folger i Frykowskiego, a w bawialni - związanych sznurami Tate oraz Sebringa (patolog ustali potem, iż aktorce zadano 16 ciosów ostrym narzędziem, z czego pięć było śmiertelnych). Z rzezi ocalał tylko William Garretson - dozorca, który co prawda całą noc znajdował się na terenie posiadłości, ale przebywał w domku położonym w pewnym oddaleniu od willi.

Hollywood sparaliżował strach. Na wieść o  zbrodni część celebrytów opuściła luksusowe rezydencje, inni kupowali broń i psy obronne. Agencjom ochrony brakowało pracowników, bo każdy milioner chciał mieć bodyguarda. Atmosferę podkręcały media, które prześcigały się w podawaniu sensacyjnych (i nieprawdziwych) szczegółów: na przykład "Time" informował, że Tate obcięto pierś, a Sebringa wykastrowano.


Z kolei "Newsweek" przytaczał opinie przyjaciół ofiar: ich zdaniem morderstwo miało być skutkiem rytuału, który uczestnikom odurzonym psycho delikami wyrwał się spod kontroli. Nie brakowało też teorii, jakoby żona i znajomi Polańskiego, twórcy diabolicznego Dziecka Rosemary, stali się celem ataku satanistów.

Guru na ławie oskarżonych

Manson był niezadowolony z efektu zbrodni. - Pokażę wam, jak to się robi - oznajmił późnym wieczorem 9 sierpnia czwórce wybrańców, po czym wraz z nimi oraz dwiema kolejnymi osobami wsiadł do auta. Do dziś nie wiadomo, dlaczego zatrzymali się przed domem przy 3301 Waverly Drive. Posiadłość należała do kierownika supermarketu Leno LaBianca i jego żony Rosemary, współwłaścicielki sklepu z ubraniami. Charles i  członkowie Rodziny brutalnie zamordowali małżonków (kobiecie zadano kilkadziesiąt ran kłutych, m.in. za pomocą widelca).

Tym razem to Krenwinkel pozostawiła makabryczny przekaz: na ścianach krwią Rosemary napisała "Powstanie" i "Śmierć świniom", a na drzwiach lodówki "Healter Skelter" (z literówką). Przez kilka tygodni poszukiwania zabójców nie przynosiły rezultatów - przełomu dokonano dopiero za sprawą wyznania Atkins, która przebywała w areszcie w związku z inną sprawą. W trakcie przesłuchania ze szczegółami opowiedziała o kulisach zbrodni. Mordercy trafili za kraty.


Zbiorowy proces Mansona i jego wyznawców trwał ponad dziewięć miesięcy. W środowisku dzieci kwiatów nie brakowało osób, które uważały, iż kwestionujący zastane normy charyzmatyczny przywódca Rodziny padł ofiarą spisku - stał się kozłem ofiarnym systemu. Z kolei zdaniem przeciwników ruchu hippisowskiego samozwańczy guru odsłonił prawdziwe, diabelskie oblicze ideologii miłości i pokoju. W 1971 roku oskarżonych uznano za winnych i skazano na śmierć. Mieli szczęście: rok później stan Kalifornia zniósł najwyższy wymiar kary, więc zmieniono im wyroki na dożywocie.

Walka o dziedzictwo

W  blasku czarnej sławy Mansona ogrzało się wiele osób, na czele z głównym oskarżycielem w procesie Rodziny, prokuratorem Vincentem Bugliosim. W 1974 roku wydał on książkę opisującą historię sekty. Publikacja sprzedała się w ponad siedmiu milionach egzemplarzy i została dwukrotnie zekranizowana. Guru inspirował też artystów - dla części z nich nawiązanie do makabrycznych wydarzeń okazało się okrutnie prostym sposobem zainteresowania ludzi swoją twórczością.

Motywacje stojące za zbrodniami popełnionymi przez sektę już od pół wieku budzą wątpliwości. Jedną z alternatywnych teorii o kulisach najsłynniejszego morderstwa w fabryce snów przedstawił ostatnio dziennikarz śledczy Tom O’Neill. W książce "Manson. CIA, narkotyki, mroczne tajemnice Hollywood", która niedawno ukazała się po polsku, tropi on związki guru Rodziny z amerykańskimi służbami specjalnymi. Czy rzeczywiście Charles był marionetką tajnych agentów pracujących nad projektem "MKUltra"? Hipoteza o potajemnym testowaniu substancji psychoaktywnych na nim i jego wyznawcach w celu stworzenia grupy bezwolnych zabójców wydaje się karkołomna.

Może rację ma zatem reporterka Denise Noe, która po gruntownym zbadaniu sprawy doszła do wniosku, iż wizja wojny klasowej była jedynie zasłoną dymną? W rzeczywistości okoliczności zabójstw miały być bowiem serią przypadkowych zdarzeń, jakie wywołała utarczka Mansona z dilerem pracującym dla gangu Afroamerykanów.

Charles Manson zmarł 19 listopada 2017 w  szpitalu w Bakersfield (ze względu na zły stan zdrowia przeniesiono go tam kilka dni przed śmiercią). Zanim został pochowany, przez cztery miesiące trwała zacięta batalia sądowa o prawo do zorganizowania pogrzebu. Wygrał ją wnuk zbrodniarza, Jason Freeman. Jedno cześnie stał się on spadkobiercą ponurej sławy dziadka.

Miłosz A. Gerlich

Świat Wiedzy Historia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje