Reklama

600 lat islamu w Polsce

Islam jest w Polsce religią rodzimą, obecną już ponad sześć wieków, co stanowi ewenement na skalę światową, a na pewno europejską - mówi, w rozmowie z INTERIA.P Musa Musa Czachorowski, członek Najwyższego Kolegium Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP i jego rzecznik prasowy.

Katarzyna Pruszkowska: Niektórzy sądzą, że historia muzułmanów w Polsce rozpoczęła się w latach 70-tych XX wieku. Czy to prawda?

Reklama

Musa Czachorowski: - Jest to mylne przekonanie nie tylko części Polaków, ale także wielu obywateli pochodzenia arabskiego, którzy są przekonani, że to oni pierwsi przewieźli do Polski islam. Ale islam, można powiedzieć, jest w Polsce religią rodzimą, obecną już ponad sześć wieków, co stanowi ewenement na skalę światową, a na pewno europejską. Już wcześniej, za czasów Rzeczpospolitej Obojga Narodów, w Polsce istniały meczety, byli imamowie - także w jednostkach tatarskich polskiego wojska.

- Ostatecznie sprawę sformalizowano przed wojną, w roku 1925, kiedy to powstał Muzułmański Związek Religijny w Rzeczypospolitej Polskiej, który nadal funkcjonuje na mocy przedwojennej ustawy i w granicach obowiązującego prawa. Od 2004 roku na czele związku stoi mufti, który jest także przewodniczącym Najwyższego Kolegium.

Jakie są dziś centra wyznawców Mahometa w Polsce? Czy nadal Kruszyniany i Bohoniki?

- Na początek chciałbym coś sprostować. Nie ma "wyznawców Mahometa", bo to mogłoby oznaczać, że oddajemy cześć prorokowi Muhammadowi. Tak nie jest. Prorok jest bardzo ważną postacią, ale my oddajemy cześć tylko Bogu.

- Jeśli zaś chodzi o centra, to największym skupiskiem wyznawców islamu jest do dziś Podlasie, szczególnie Białystok. Tam jest siedziba muftiego i Najwyższego Kolegium, a także mieszka najwięcej muzułmanów. Prócz tego istotnymi ośrodkami są Warszawa, Gdańsk, ale i w innych miastach, takich jak Olsztyn, Szczecin, Poznań czy Kraków, również można spotkać muzułmanów.

- Kruszyniany i Bohoniki, to specjalna miejsca, ponieważ tam znajdują się dwa najstarsze meczety i koncentruje się życie religijne muzułmańskiej społeczności, szczególnie pochodzenia tatarskiego. Muzułmanie spotykają się tam przy okazji świąt, Ramadan Bajramu i Kurban Bajramu, uroczystości ukończenia nauk religii przez dzieci, tatarskim święcie Sabantuj etc. Trzeci meczet, wybudowany ok. 20 lat temu, znajduje się w Gdańsku.

Czy każdy polski muzułmanin ma korzenie tatarskie?

- Przed wojną, lub krótko po niej, można było dokonać takiego uproszczenia. Tatarzy mogą być jednak wyznania chrześcijańskiego, prawosławnego, a nawet niewierzący. Nie ma już tak jednoznacznego powiązania.

Asymilacja Żydów miała duży związek z eksterminacją. Jak było w przypadków Tatarów?

- Powodów asymilacji i odchodzenia od religii jest kilka. Jednym z nich jest naturalny proces odchodzenia, rozluźniania się więzi rodzinnych, często ważnych dla religii. Ale nie jest to zjawisko charakterystyczne wyłącznie dla islamu, dotyczy wszystkich religii. Osobiście nie znam muzułmanów pochodzenia tatarskiego, którzy zrezygnowali i zmienili wiarę, ale przecież takie przypadki znane są chociażby z historii - przykładowo, zmieniano wiarę na potrzeby zawierania małżeństw.

Jak wygląda sprawa konwersji w islamie? Jakie mogą być jej przyczyny?

- Znam kilkanaście osób, które dokonały konwersji. Przyczyny mogą być różne. Są osoby interesujące się religiami, szukające odpowiedzi na dręczące ich pytania, na które ich religia nie jest w stanie odpowiedzieć. Są to pytania egzystencjalne, które dotyczą każdego z nas. I wiele osób znalazło satysfakcjonujące odpowiedzi na te pytania w islamie, który charakteryzuje się, m.in. tym, że kontakt między Stwórcą a wyznawcami jest bezpośredni, nie są potrzebni pośrednicy, a na wiele pytań islam udziela konkretnych odpowiedzi. Jest też taka grupa osób, które przyjęły islam po zawarciu związku małżeńskiego.

-Jak wspomniałem, powodów może być wiele, ale generalnie uważam, że z jednej strony jest to rozczarowanie i brak odpowiedzi na istotne dla danego człowieka pytania, a z drugiej - pragnienie znalezienia religii, która na te życiowe wątpliwości pomaga. Jeśli dana osoba zmienia religię m.in. z chęci zdobywania wiedzy i jej pogłębiania, wtedy nie uważam, żeby było to coś złego. Oczywiście zdarzają się osoby, szczególnie młode, które fascynują się islamem, zachłystują jego ideami, ale po pewnym czasie zaczynają szukać dalej, w innych religiach, lub powracają do swojej religii.

Jak wygląda proces konwersji?

- Formalnie sprawa jest dość prosta. Jeżeli człowiek, pod wpływem studiowania, zdobywania wiedzy, uważa, że islam jest dla niego, że odpowiada na jego pytania, może zostać muzułmaninem przez wypowiedzenie wyznania wiary, tj. szahady. Podczas wypowiadania szahady powinno być obecnych dwóch świadków, ale równie dobrze może być jeden lub nawet może nie być nikogo. Wtedy świadkiem jest sam Bóg. Po tym oświadczeniu człowiek staje się pełnoprawnym muzułmaninem. Oczywiście jest to tylko początek, ponieważ każdy muzułmanin i każda muzułmanka mają obowiązek studiowania i pogłębiania swojej wiedzy.

- Poszukiwanie wiedzy jest bardzo cenne - od czytania Koranu, przez poznawanie hadisów Sunny. Jest to potrzebne, żeby móc dobrze realizować swoje obowiązki. Właśnie to, codzienne życie i realizowanie w nim zasad islamu, jest najważniejsze. Dla muzułmanina ważna jest rodzina, praca, życzliwość wobec sąsiadów, samodoskonalenie.

Skąd wynika nakaz zgłębiania wiedzy?

- Wypływa on z Koranu oraz z Sunny. Jest to, jak wspominałem, obowiązek kobiet i mężczyzn. Jeżeli nie mamy wiedzy, to w jaki sposób możemy realizować prawdy wiary w codzienności? Mówi się nawet, że pot wylany podczas zdobywania wiedzy, jest cenniejszy od krwi przelanej podczas walk. W hadisach czytamy, że powinno się również pogłębiać wiedzę potrzebną w pracy zawodowej, posiąść dodatkowe kwalifikacje, zdobyć drugi zawód, by w razie utraty pracy nadal być zdolnym do utrzymania rodziny.

Jeśli chodzi o muzułmanki, w mediach często przedstawia nam się je jako zależne od mężczyzn, niewykształcone opiekunki dzieci. Ten obraz jest chyba wypaczony?

- Tak, postrzega się kobiety muzułmańskie jak osoby niemające własnego zdania, zdane na łaskę swojego pana. Ale to nieprawda. Oczywiście, kobieta i mężczyzna mają różne obowiązki, po części wynikające z ich biologii - np. mężczyzna nie może przecież urodzić dziecka. Ale wobec prawa obie płci są sobie równe. Zadaniem mężczyzny jest utrzymywanie domu, kobiety - opieka nad dziećmi, co jest bardzo istotnym zajęciem, fundamentalnym dla społeczności i religii. Ale jeśli kobieta chce pracować, może.

- Ciekawostką jest to, że ponieważ na mężczyźnie spoczywa obowiązek utrzymania rodziny, kobiece dochody mogą być przeznaczane wyłącznie na kobiece potrzeby, tj. nie na pomoc w utrzymaniu. Mężczyźni i kobiety nie powinni jednak rywalizować, a współpracować i wypełniać swoje obowiązki.

Czym różnią się sunnici od szyitów? Czy w Polsce również mieszkają szyici?

- Szyizm jest odłamem islamu. Ok. 10 proc. muzułmanów to szyici. Jest ich zatem o wiele mniej niż sunnitów. Różnice doktrynalne między nimi są niewielkie, chodzi raczej o historię. Po śmierci czwartego kalifa, Alego, zięcia Proroka Muhammada, nastąpił spór o władzę. Część osób uważała, że kalif powinien być wybierany spośród wszystkich wiernych, część, że spośród potomków Proroka, czyli potomstwa Alego i Fatimy, córki Proroka. Szyici mieszkają głównie w Iranie, gdzie dominują, a także w Azerbejdżanie, Iraku i kilku innych krajach arabskich. W Polsce również są szyici, mają swój związek - Stowarzyszenie Jedności Muzułmańskiej, na którego czele stoi Rafał Berger. Ale, jak powiedziałem, różnice doktrynalne między sunnitami a szyitami są niewielkie.

Czy Polscy muzułmanie różnią się od muzułmanów mieszkających w krajach arabskich?

- Jeśli chodzi o sprawy związane z sama religią - nie. Modlitwy wszędzie mają taki sam przebieg, takie same są filary islamu, to, co jest dozwolone i to, co jest zakazane, wszędzie wygląda tak samo. Mieszkaniec Egiptu nie poczułby większych różnic podczas modlitwy w meczecie w Kruszynianach. Różnice mogą dotyczyć spraw okołoislamskich, związanych zazwyczaj z lokalnymi tradycjami.

- Jeśli np. coś dzieje się w kraju arabskim, z zasady przedstawiane jest jako zwyczaj muzułmański, gdy często nie ma żadnego związku z islamem. Przykładem może być obrzezanie dziewczynek, które pochodzi z czasów przedislamskich. Innym przykładem jest obrzydliwe zjawisko nazywane "zabójstwem honorowym", które nie wynika ani z Koranu, ani z tradycji Proroka. Zabicie matki, żony czy córki dlatego, że np. odważyła się wyjść sama z domu, jest ohydne i nie ma nic wspólnego z honorem. To zwykłe morderstwo. Ale żeby to wiedzieć, trzeba, o czym już wspominaliśmy, wiedzy...

Czy muzułmanie w Polsce są prześladowani?

Muzułmanie żyją w Polsce już ponad 600 lat, Polska jest ich krajem rodzinnym. Oni nie afiszują się ze swoją religią, ale nią żyją. Już wieki temu na Podlasiu współistniały ze sobą różne religie - islam, judaizm, chrześcijaństwo. W dni święte - sąsiedzi wielokroć zapraszali się wzajemnie, pomagali sobie, starali się nie zakłócać, np. hałasem, świętego czasu sąsiada. Oczywiście, zdarzają się takie przypadki, że ktoś kogoś oskarża, atakuje. Jakiś czas temu pewna pani z Kutna na widok psiej kupy powiedziała, że na pewno zrobił ją pies muzułmanina, bo katolik by po swoim psie posprzątał. Wątpię, czy ta pani widziała w Kutnie muzułmanina. Ale ogólnie uważam, ze nie jest wcale źle.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Polsko! | Islam | muzułmanie | Koran | święta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje