Reklama

Ze mną się nie napijesz? Ranking, jakiego jeszcze nie było...

Najlepsze i najbardziej abstrakcyjne dyskusje przeważnie rodzą się podczas spotkań w męskim gronie. Ostatnio podczas redakcyjnego kolegium "po godzinach" na tapetę wszedł temat, który wywołał prawdziwe poruszenie. Zaczęliśmy się bowiem zastanawiać nad tym, z którym znanym bohaterem polskich filmów i seriali napilibyśmy się najchętniej.

Zażarte dysputy trwały do późnych godzin, a następnego dnia nie byliśmy w stanie zapamiętać, co tak naprawdę ustaliliśmy. Udało nam się jednak zebrać do kupy naszych najlepszych kandydatów i wybór pozostawić wam...

Reklama

Ferdynand Kiepski


Jeden z pierwszych i najbardziej naturalnych wyborów. Wznieść toast Mocnym Fullem siedząc na kanapie we wrocławskim mieszkaniu Ferdka, przed telewizorem marki Okil, to byłoby coś! A gdyby do imprezy dołączyli Paździoch Marian, Kiepski Walduś i Boczek, to takiej imprezy nie zapomnielibyśmy do końca życia...

Stefan "Siara" Siarzewski


Kolejny z kandydatów, który pojawił się na samym początku naszej dysputy. Gdy tylko pomyślimy o baletach ze Stefanem w jego willi z basenem, na usta ciśnie się głośne "Przeżyjjj, too sammm!". "Siara" to człowiek z kasą i z klasą. U niego pije się na bogato. A gdy zaczyna robić się nudno, wykonuje swój numer popisowy, czyli "Memory... find. Siara. I wszystko jasne". 

Franciszek "Franz" Maurer


Postać - legenda. Jedna bania z nim, to sto punktów do respektu w ekipie. Pogadalibyśmy o starych dupach albo po prostu posłuchali, jakie historie swoim zachrypniętym głosem opowie nam "Franz".

Józef Balcerek


Wychowany w menelskiej ruderze na warszawskiej Pradze. Pędzi bimber i nieustannie coś kombinuje. Brudzio z Balcerkiem na pewno by nie zaszkodził, bo warto znać tak równego chłopa, jak Józek i mieć go po swojej stronie.

Stępień


Jeden z najbardziej lubianych bohaterów 13 Posterunku. Ma wadę wzroku -70 dioptrii, jest daltonistą i czasem ma problemy z wysławianiem się, ale zwykle nie widzi przeszkód, przed obaleniem flaszeczki. No, chyba że wzywa żona...

Gustaw "Gustlik" Jeleń


Ładowniczy-czołgista, największy w załodze "Czterech pancernych". Silny jak tur, chłop jak dąb. Wytrzyma dużo. Niezbyt dobrze radzi sobie z jedzeniem za pomocą sztućców, ale na pewno pierwszy flaszki nie zakręci...

Maksymilian Paradys i Albert Starski


Wesoły duet z "Seksmisji", kultowej komedii Juliusza Machulskiego. Siedząc przy stole z Maksiem i Albertem na pewno byśmy się nie nudzili, choć podejrzewamy że wodzirejem byłby raczej pan Paradys. Co powiecie na domówkę w willi Jej Ekscelencji razem z Lamią Reno i Emmą Dax? Nie ma się czego bać, przecież na zewnątrz nie ma promieniowania!  Jak to szło? Nie krępuj się Albercik, usta-usta...



Pietrek, Hadziuk, Solejuk i Stach


Z taką ekipą nie ma miętkiej gry. Trza zakupić "Mamrota" albo jeszcze lepiej całą skrzynkę. Impreza na ławeczce pod sklepem to prawdziwa klasyka gatunku. I choć zwykle drobni pijaczkowie działają nam na nerwy, to do dla wesołej czwórki z Wilkowyj robimy wyjątek. Na zdrowie, panowie!

Waluś Kwiczoł i Jędruś Pyzdra


Kto oglądał Janosika, z pewnością dobrze zna tych dwóch. Waluś to największy zbój bandy, zaś Pyzdra choć mały wzrostem, to też niezwykle dziarski gość. Coś czujemy, że podczas zbójnickiej biesiady w janosikowej skalnej grocie byłoby bardzo wesoło. Pieczone barany zapijane okowitą z wiklinowej "menażki", gra w kości i strzelanie na wiwat z pistoletów - tak bawią się zbójnicy! "Pan Bóg dał ludziom okowitę na radość. Zapytajcie plebana, przecież sam pije!" - tłumaczył w jednym z odcinków Waluś.

Laska


Jeśli chodzi o nocne Polaków rozmowy nie ma sobie równych. Doradzi, jak odnaleźć w życiu sens i jaką drogę obrać, by była właściwa. To dzięki niemu odpowiesz sobie na zaje**ście ważne pytanie: Co lubisz robić w życiu i być może w końcu zaczniesz to robić. Tak jak "ambasador" Laska. Być może nie jest on fanem wytrawnych trunków, ale na tej liście nie mogło go zabraknąć.

Adaś Miauczyński


Człowiek-pechowiec. Niespełniony, nieszczęśliwy, wiecznie narzekający. Nękany przez nerwicę natręctw i kłody nieustannie rzucane mu pod nogi przez życie, ale właściwie fajny i sympatyczny gość, którego można zaprosić na flaszeczkę, tak dla otuchy! Samotne picie to coś, czego nikomu nie życzymy...


Eryk i Synek


Dwaj bohaterowie "Sztosu". Od momentu obejrzenia sceny w restauracji "Baron" współczujemy im niezwykle niefachowej obsługi. Chętnie zabralibyśmy ich do naszej knajpy i postawili dobre piwo. Tym razem schłodzone do odpowiedniej temperatury...



INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje