Reklama

Wyspa lalek - najmroczniejsza tajemnica Meksyku

Meksyk kojarzy nam się przede wszystkim z pysznym jedzeniem, kapeluszami sombrero oraz... Speedym Gonzalesem. Po tym, co tu zobaczycie już nigdy nie pomyślicie o tym państwie tak samo.

Isla de las Muñecas to wyspa położona niecałe trzydzieści kilometrów od Mexico City. Za opłatę wynoszącą równowartość 15 dolarów amerykańskich można dostać się na nią na łodzi prywatnego przewoźnika. Oficjalne rejsy odbywają się z dala od "wyspy lalek". Dlaczego?

Reklama

Miejsce to, położone między kanałami dystryktu Xochimico, zostało "atrakcją" turystyczną przez przypadek. Trudno się zresztą dziwić - kto o zdrowych zmysłach chciałby odwiedzić miejsce, gdzie na drzewach zamiast owoców "rosną" upiorne lalki. O dziwo, chętnych poznania historii tej niezwykłej i - jak twierdzi wielu mieszkańców Meksyku - także nawiedzonej wysepki jest wielu.

Według podań, na Isla de las Muñecas wiele lat temu w niewyjaśnionych okolicznościach została utopiona mała dziewczynka. Don Julian Santana Barrera, który pełnił wówczas funkcję dozorcy wyspy, dotarł do ciała dziecka jako pierwszy. Niestety, było już za późno na pomoc. Wstrząśnięty znaleziskiem Barrera spostrzegł, że w miejscu, gdzie znalazł martwą kilkulatkę, na wodzie unosi się lalka. Ta zapewne należała do niej. Wyłowił ją i umieścił na najbliższym drzewie, aby oddać hołd utopionej dziewczynce.

Tak brzmi jedna z wersji tej historii. Niektórzy poddają ją w wątpliwość twierdząc, że dozorca sam ją wymyślił, a w rzeczywistości nie było tam żadnej dziewczynki, która mogłaby się utopić. Prawdą jest, że Barrera mieszkał w okolicy zupełnie sam i utrzymywał tylko sporadyczne kontakty z mieszkańcami sąsiadujących wysp.

To tłumaczyłoby, dlaczego mężczyzna zaczął zachowywać się jak opętany. To właśnie on powiesił większość z lalek na Isla de las Muñecas twierdząc, że chce tego "duch dziewczynki". Robił to przez niemal pół wieku, aż do momentu, kiedy... sam utonął dokładnie w tym samym miejscu, gdzie przed kilkudziesięcioma laty rzekomo znalazł ciało dziecka. 

Do tych wydarzeń doszło w 2001 r. Od tamtej pory Isla de las Muñecas stała się miejscem, do którego ciągną turyści i miłośnicy niewyjaśnionych tajemnic. Wielu z nich przywozi tu własne lalki.

Zabawki wieszane przez nich na drzewach zdaniem wielu... kontroluje duch dziewczynki. Odwiedzający Isla de las Muñecas przyznają, iż czują na sobie wzrok lalek. Nie brakuje też takich, którzy słyszeli ich szepty w czasie swojej wizyty na nawiedzonej wyspie. Wiszące straszydła podobno nakłaniały ciekawskich turystów do wejścia w głąb lądu...

Dowiedz się więcej na temat: wyspa lalek | Isla de las Munecas | Meksyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje