Reklama

Itslavishbitch - facet, który nawet nie wie, co to skromność

"Moje życie jest jak Louis Vuitton - każdy chce takie mieć" - pisze o sobie osiemnastolatek ukrywający się w sieci pod pseudonimem itslavishbitch. Dla pochodzącego z Indii chłopaka nie ma żadnych świętości poza jedną - pieniędzmi. Dużą ilością pieniędzy...

Zdjęcia z grubymi plikami banknotów studolarowych, fotki zza kierownicy luksusowych samochodów, pies okryty szlafrokiem marki Louis Vitton - wchodząc na profil użytkownika itslavishbitch (w wolnym tłumaczeniu: "rozrzutna dz****") w serwisie Instagram trzeba przygotować się na właśnie takie widoki. Jeśli byliście pod wrażeniem tego, czym chwalił się opisywany już przez nas playboy Dan Bilzerian, to z pewnością zaciekawi was przypadek młodego Hindusa.

Reklama

Jest on o tyle intrygujący, że do końca nie wiadomo, czy mamy do czynienia z obrzydliwie bogatym nastolatkiem, czy też internetowym trollem, który chce zdobyć popularność i rozgłos w sieci.

"Najbardziej znienawidzony facet na Instagramie" - itslavishbitch, czyli najprawdopodobniej Param Shah - nie musiał długo czekać na to, by użytkownicy sieci przykleili mu taką łatkę. Syn bogatych rodziców, prowadzących dobrze prosperujące interesy w Indiach, nawet nie zna pojęcia skromność. Do tego wprost nazywa osoby śledzące jego aktywność prostakami i biedakami.

Co najlepsze, takie zachowanie zdaje się nie przeszkadzać czterystu tysiącom osób obserwującym jego profil na Instagramie.

Niewątpliwie mają w tym zasługę organizowane przez Hindusa konkursy, w których wybiera on losowo swoich fanów tylko po to, aby dać im... pięćdziesiąt tysięcy dolarów, by mogli oni "chociaż przez jeden dzień poczuć się jak on"! Chwali się, że w ten sposób rozdał już ponad sto tysięcy dolarów. Ale to jeszcze nie wszystko: kilka tysięcy "zielonych" przywiązał do baloników z helem i pieniądze trafiły w ten sposób do... szczęśliwych znalazców.

To, co widzimy na zamieszczanych przez niego fotografiach, to jedno. Równie dużą rolę ogrywają aroganckie podpisy, którymi okrasza każde dodane zdjęcie:


Sprawą Parama zainteresowały się media, ale nawet dziennikarzom telewizyjnym nie udało się dociec, czy osoba, którą można zobaczyć na fotografiach, to prawdziwy itslavishbitch czy podstawiony nastolatek służący za twarz całego przedsięwzięcia.

W tym miejscu warto wspomnieć, że Param nagrał nawet utwór pod tytułem "I Get Everything I want", jednakże nie zdołał on uzyskać w sieci równie dużej popularności jak jego wykonawca. O czym rapował itslavishbitch?

"To Lambo kosztowało milion, przecież to nic, wciąż mam miliardy,
a będzie trylion (...)
Na tylnim siedzeniu mojego Phantoma żyję jak elita,
dz**** masują mi stopy, takiego standardu nawet nie dotykasz".

Czy zdecyduje się na powrót do show-biznesu? Tego nie wiadomo. Na razie znów zaczął szaleć na Instagramie, gdyż przez kilka ostatnich miesięcy zrobiło się o nim podejrzanie cicho. Jego ostatnie zdjęcie, opublikowane 23 marca bieżącego roku, jest jednocześnie kolejnym zaproszeniem do konkursu. Warunek: rzeczona fotka musi uzyskać od fanów sześćdziesiąt tysięcy "lajków", wtedy itslavishbitch rozda widoczne na niej pliki banknotów...

Czy istnieją granice szpanowania w sieci? Trudno na to pytanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi, ale wydaje się, że Param Shah robi wszystko tak, jakby chciał je przekroczyć.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje