Reklama

Zbliża się koniec świata? Prorok ostrzega - zostało nam niewiele czasu

Biblia zapowiada, że przed katastrofą ostrzeże nas szereg znaków /123RF/PICSEL

Nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi, słońce było czarne jak szata żałobna, księżyc był całkowicie zakrwawiony, a gwiazdy niebieskie zaczęły spadać na ziemi. Właśnie tak ma wyglądać apokalipsa według świętego Jana. O tym, że nadchodzi, według Biblii ostrzeże nas cały szereg znaków. Zdaniem niektórych badaczy tajemnic okropna wizja powoli już się wypełnia. Czy to prawda? A jeśli tak, ile pozostało nam czasu?

Reklama

W tym roku nie mamy się z czego cieszyć. Przynajmniej tak mówią wróżbici i prorocy z całego świata. Chociaż ich prognozy jak dotąd bywały bardzo różne, na rok 2020 zgadzają się, jak nigdy, że nie czeka nas nic dobrego. Według brytyjskiego medium Craiga Hamiltona-Parkera (ur. 1954) dzieją się poważne katastrofy naturalne i polityczne. W poprzednich słowach słynnej bułgarskiej wiedźmy Baby Wangi (1911-1996) okazuje się, że Europa stoi w obliczu kryzysu gospodarczego, w Azję uderzy kolejne niszczycielskie tsunami, a w Rosji spadnie meteor.

Prorok David, pracujący dla witryny Ki La’Hashem Meluch, widzi przyszłość w jeszcze ciemniejszych barwach. Według niego nadchodzi koniec świata. Towarzyszyć temu będą katastrofy podobne do plag egipskich. Niestety, nie jest jedynym, który uważa, że apokalipsa jest tuż za rogiem.

Przemawia wszechmogący?

Reklama

Zostałem obdarzony zdolnościami porozumiewania się z Bogiem, mówi młody Żyd, działający pod pseudonimem David. Według niego jest to rekompensata za to, że cierpi na autyzm. Osoby dotknięte tą chorobą, często stają się jako prorocy lub media. To samo dzieje się w przypadku Davida. Podobno dowiedział się od wszechmogącego, że już niedługo planuje zrównanie świata z ziemią. Większość ludzi nie chce zrozumieć, że to już prawie koniec mówi młody prorok. Według niego apokalipsa rozpocznie się za kilka miesięcy. Bóg zniszczy dwie trzecie świata, dodaje David. Według niego fakt, że koniec naprawdę nadchodzi, ilustrują trzy niepokojące wydarzenia, które miały miejsce niedawno.

Krzyk rozlega się przy Ścianie Płaczu. Kobieta przychodząca na miejsce zauważa, że wąż wspina się po kamieniach. Niecodzienne wydarzenie miało miejsce 31 października 2018 roku. Według Biblii obecność węży w sercu Jerozolimy jest pierwszą oznaką zbliżającej się apokalipsy. Kolejne nie każą na siebie długo czekać. W Morzu Martwym pojawi się dużo ryb, powiedział prorok Ezechiel. Przed jakimś czasem fotoreporterowi Noamowi Bedeinowi udało się uchwycić stado nieznanych podwodnych stworzeń. Wkrótce potem pojawił się trzeci znak apokalipsy. Po 2000 lat w Izraelu urodziła się czerwona jałówka...

Planeta niezdatna do życia?

Według amerykańskiej astrolog Jeane Dixon, która przewidziała m.in. zabójstwo Kennedy’ego i zamach na Jana Pawła II, 2020 rok to już naprawdę właściwa data końca świata. Światu podobno grozi trzecia wojna światowa. A ponieważ będzie to wojna atomowa, przeżyje tylko garstka ludzi, która następnie zostanie zdziesiątkowana przez zderzenie Ziemi z asteroidą. Środowisko naturalne na Ziemi zmieni się tak radykalnie, że stanie się całkowicie niezdatne do zamieszkania. W ten sposób nastąpi swego rodzaju apokalipsa. W tym przypadku jednak nie będzie to spowodowane przez Boga, ale przez samego człowieka. Na pocieszenie można dodać, że nie wszystkie proroctwa zmarłej w 1997 roku znawczyni gwiazd się sprawdziły.

Trzecia świątynia

Izraelska organizacja religijna Temple Institute również w dużej mierze zgadza się ze słowami proroka Davida. Według jego członków po urodzeniu jałówki świat powinien zostać oczyszczony. Po tym, jak zostanie złożona w ofierze, rozpocznie się budowa Trzeciej Świątyni, mówią. Biblia zakłada, że apokalipsa wybuchnie wkrótce po ukończeniu budowy trzeciego największego sanktuarium w Jerozolimie. Dwaj kandydaci na stanowisko burmistrza miasta rozważają ogłoszenie przetargu na budowę Trzeciej Świątyni. Jednak z pewnością nie zostanie ukończona wcześniej niż w 2021 roku. Na szczęście na apokalipsę będziemy musieli poczekać trochę dłużej niż tylko kilka miesięcy...

Czerwone zaćmienie księżyca

Ciemny czerwony księżyc nie tylko świeci na niebie, ale wkrótce zostanie zaćmiony. Niezwykłe zjawisko z 27 lipca 2018 roku trwa rekordowo 103 minuty i jest dobrze widoczne na Bliskim Wschodzie, w tym w Izraelu. Według amerykańskiego pastora Paula Begleya to kolejny dowód na to, że jeźdźcy apokalipsy wyruszą w swoją śmiertelną misję już wkrótce. Nadchodzi Mesjasz. Nie ma wątpliwości, że Jezus z Nazaretu, wybawiciel świata, powróci, deklaruje duchowny. Jednak w przeciwieństwie do Dixon lub Proroka Davida, on również nie twierdzi, że apokalipsa nastąpi w tym roku. Powinna się spełnić dopiero za dwa, trzy lata.

Przepowiedni dokona komputer

Znany naukowiec Jay Forrester (1918-2016) z Massachusetts Institute of Technology spotkał się z kilkoma członkami tak zwanego Klubu Rzymskiego, który czasami oskarżany jest o próbę kontrolowania historii z drugiego planu. Chcielibyśmy korzystać z twojego oprogramowania i pozwolić mu obliczyć globalny model zrównoważonego rozwoju, jednogłośnie stwierdza tajna grupa. Forrester opracował niedawno program World One. Klub Rzymski chce go wykorzystać, aby dowiedzieć się, jak będzie wyglądać społeczeństwo w nadchodzących latach. Oczywiście oczekuje, że na tym porządnie zarobi. Dlaczego nie?, zgadza się znakomity ekspert komputerowy w 1973 roku.

Przełomowy rok 2020?

Na twarzy ówczesnego prezesa Klubu Rzymskiego Alexandra Kinga (1909-2007) widać niepokój. Od oprogramowania oczekuje jedynie pozytywnych wizji. Ale World One przedstawi okropne prognozy. W 2040 roku świat, jaki znamy, całkowicie zniknie. Znaczący przełom nastąpi właśnie około 2020 r. Około 2020 roku sytuacja na Ziemi stanie się krytyczna. Jeśli nic nie zrobimy, jakość życia na naszej planecie spadnie do zera. Zanieczyszczenia zaczną zagrażać ludziom na tyle, że zaczną umierać, przewiduje komputer. Nie tylko powstrzyma to wzrost populacji, ale sprawi, że znacząco spadnie. W końcu znajdziemy się w sytuacji, gdzie populacja będzie porównywalna do tej z 1900 roku. W tym tempie między 2040 a 2050 rokiem cała cywilizacja praktycznie zniknie, mówi World One.


Doczekamy kanibalizmu?

A jak będzie wyglądać koniec świata? Według Biblii na Ziemię zacznie spadać ogień z krwią, wszystkie żywe stworzenia zostaną spalone, a morze zamieni się w krew. Prorok David uważa, że to katastrofy podobne do plag egipskich, dotkną naszą planetę. Koniec będzie przypominał chwile, kiedy Żydzi chcieli opuścić Egipt. Epidemie i zniszczenia ominą Izrael, myśli młody prorok. Reszta świata może oczekiwać przerażającego gradobicia, epidemii śmiertelnych chorób, powodzi, epidemii owadów. Według Nostradamusa pojawi się ogień na niebie, nadejdą huragany i tornada, wybuchnie kilka wulkanów, wystąpią silne trzęsienia ziemi i zobaczymy podnoszący się poziom wody, i ziemię znikającą pod nią. Następnie ziemia zostanie dotknięta taką suszą, że ludzkość zmuszona będzie posunąć się do kanibalizmu. Czy naprawdę powinniśmy już wkrótce spodziewać się tych wydarzeń?

Paweł Bestia

Treści popularno-naukowe z miesięcznika Enigma wydawnictwa Amconex

Enigma

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje