Reklama

Wzmacniacz wspomnień

Amerykańscy neurolodzy dokonali niedawno kolejnego przełomu w badaniach nad formowaniem i utrzymywaniem się wspomnień w mózgu.

Ich odkrycie już wkrótce może doprowadzić do opracowania leku, który mógłby pomóc nam w lepszym zachowywaniu wspomnień. Korzyści z tego płynące odczuliby zarówno ludzie dotknięci utratą pamięci, jak i na przykład studenci przygotowujący się do egzaminów.

Utrata pamięci

Reklama

Tylko nieliczni są w stanie do końca swego życia pamiętać słówka z języków obcych czy daty wydarzeń historycznych. U znaczącej większości pozostałych osób wspomnienia rozpływają się niczym para nad garnkiem. Są też jednak ludzie, którzy na skutek chorób neurodegeneracyjnych czy też amnezji wywołanej jakimś urazem całkowicie utracili pamięć o sprawach z przeszłości...

Poszukiwania odpowiedzi na to, jak wspomnienia powstają i utrzymują się w mózgu, stanowią jeden z najpopularniejszych obszarów badań medycznych. Ważny krok naprzód w tej dziedzinie wykonał zespół amerykańskich i izraelskich neurologów.

Wspomnienia jak koleiny

Jak właściwie powstają wspomnienia w mózgu? Ten skomplikowany proces nie został w szczegółach rozpoznany, wiadomo jednak, że rządzi się on stosunkowo jednoznaczną logiką.

Wyobraźmy sobie na przykład samochód, który jeździ po rozmokłym terenie. Im częściej pokonuje swą trasę, tym głębszy ślad za sobą pozostawia. Po pewnym czasie te "koleiny" są już na tyle "wyjeżdżone", że auto nawet nie jest w stanie nigdzie indziej pojechać. Wspomnienia w mózgu można porównać właśnie do takich wyjeżdżonych kolein, przy czym zamiast rozmokłej gleby należy wyobrazić sobie skomplikowaną sieć neuronów, które mogą się wzajemnie łączyć.

Im częściej określony wzorzec synaps (połączeń) między neuronami powstaje, tym większe prawdopodobieństwo, że się utrzyma i w ten sposób powstanie ustalone wspomnienie.

Rzepy w mózgu

Klucz do trwałości wspomnień tkwi zatem w sposobie, w jaki tworzą się synapsy. Możemy je porównać do zamka na rzep spajającego ze sobą membrany dwóch komórek. Wielu naukowców z całego świata już od wielu lat stara się odkryć, z czego taki "rzep" się składa i jak działa.

Zespołowi Todda Sactora z Downstate Medical Center w Nowym Jorku udało się niedawno przeprowadzić interesujący eksperyment. Poprzez wytłumienie (inhibicję) aktywności enzymu zwanego PKMzeta u szczurów doświadczalnych wymazali całkowicie długotrwałe wspomnienia zapisane w różnych częściach kory mózgu (typowej tylko dla ssaków). Co do tego, że substancja ta odgrywa jedną z kluczowych ról w tworzeniu się wspomnień, nie ma wątpliwości.

Wzmacniacz dawnych wspomnień

W nowych badaniach, których wyniki opublikowano niedawno, Todd Sactor i jego kolega, Izraelczyk Yadin Dudai, wskazują, że stopień aktywności PKMzeta ma bardzo duży wpływ na powstawanie wspomnień.

Naukowcy podzielili szczury doświadczalne na dwie grupy - w pierwszej aktywność PKMzeta całkowicie wytłumili, u drugiej zaś wzmocnili. Efekt był jednoznaczny - "rzep", w którego kształtowaniu się uczestniczy PKMzeta, u pierwszej grupy się oddzielił i wymazał wspomnienia, u drugiej zaś jeszcze bardziej przywarł i wzmocnił wspomnienia.

Być może zatem już wkrótce odkrycie naukowców umożliwi produkcję preparatów, które z jednej strony wzmacniałyby wyblakłe wspomnienia, z drugiej zaś - pomagałyby w zapominaniu traumatycznych wydarzeń.

Alicja Czyrska

21 wiek

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: pamięć | wspomnienia | naukowcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje