Reklama

Wirus Homo sapiens: Czy matka natura chce nas zabić?

Niektórzy spekulują, że śmiertelne wirusy to reakcja Ziemi na działalność człowieka /Beata Zawrzel /East News

Ziemia ma ponad 4,5 miliarda lat, ale my żyjemy na niej stosunkowo krótko. W tym czasie zasiedliliśmy wszystkie kontynenty, (niemal) okiełznaliśmy żywioły, rozszczepiliśmy atom, polecieliśmy w kosmos, spowodowaliśmy zagładę tysięcy gatunków, a przede wszystkim doprowadziliśmy ojczysty glob do takiego stanu, że może stać się niezdatny do życia dla nas i mnóstwa innych zwierząt czy roślin. Biorąc to pod uwagę, nie byłoby dziwne, gdyby natura postanowiła wykorzystać swoje mechanizmy obronne do usunięcia tego niezwykle groźnego wirusa zwanego Homo sapiens.

Reklama

Naukowcy z Uniwersytetu w Sydney ostrzegają, że nie posiadamy zbyt wielu informacji o chorobach odzwierzęcych, które mogą ewoluować i stanowić zagrożenie dla ludzkiego zdrowia. Epidemiolog dr Siobhan Mor zwraca uwagę, iż dane, jakie mamy o groźnych schorzeniach występujących na styku zwierząt gospodarskich i dzikich, często pochodzą sprzed pół wieku.

- Nie wiemy, ile jest nowych wirusów w ich organizmach - komentuje specjalistka. To niepokojące, ponieważ choroby odzwierzęce mogą stanowić dla nas ogromne zagrożenie. W przypadku koronawirusa naukowcy wciąż nie są pewni, jakie było pierwotne źródło zakażenia. 

Reklama

Wielce prawdopodobne, iż "ogniwem pośrednim" między nietoperzami a człowiekiem były łuskowce, które od dawna są wykorzystywane w tradycyjnej medycynie chińskiej. Przez lata nikt nie zdawał sobie sprawy, że koronawirusami możemy się zarażać od zwierząt. Odkrycie to "zawdzięczamy" zespołowi ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej (SARS).

- Koronawirusy powodują przeziębienie, z którym walczymy co roku, lecz istnieją wysoce zjadliwe szczepy mogące powodować więcej problemów. Widzieliśmy to na przykładzie SARS i MERS - dodaje dr Mor.

Choroby wirusowe są szczególnie niebezpieczne z dwóch powodów. Po pierwsze nie można leczyć ich antybiotykami, a po drugie - wywołujące je patogeny szybko mutują, co widać choćby po grypie sezonowej. Warto zaznaczyć, że z jej powodu w samych Stanach Zjednoczonych od października ubiegłego roku zmarło aż 20 tysięcy osób! Rok 2018 w USA był najgorszym w historii pod kątem zgonów z powodu grypy - zabiła ona aż 80 tysięcy ludzi.

W świecie, w którym mnóstwo chorób uznaje się za zwalczone, pojawienie się nowego, groźnego koronawirusa z Wuhan dla wielu było zaskakujące. Okazuje się jednak, iż nie jest to sytuacja odosobniona. 

W ostatnich latach odnotowujemy coraz więcej przypadków drobnoustrojów przenoszących się na człowieka ze zwierząt: wirus ebolaz Afryki Zachodniej, MERS-CoVz Półwyspu Arabskiego, SARS-CoVz Azji czy australijski wirus hendra to tylko kilka przykładów.

Świat Wiedzy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje