Reklama

Nowa mapa świata. Koniec z przekłamaniami!

Płaskie mapy zniekształcają faktyczny obraz świata. Grupie naukowców udało się uporać z tym problemem /Harlekino /East News

​"Nasza propozycja to radykalnie inna mapa Ziemi. To najbardziej dokładna dwuwymiarowa mapa naszej planety, jaka kiedykolwiek powstała" - przekonują badacze. Ich dzieło ma dosłownie... dwie strony.

Reklama

"Płaskie" mapy, które znamy z atlasu do lekcji geografii, nie oddają tego, jak naprawdę wygląda układ poszczególnych państw i kontynentów. Najsłynniejszym tego przykładem jest oczywiście podejrzanie wielka Grenlandia w rzucie 2D, gdy w rzeczywistości lodowe królestwo podległe Danii z perspektywy satelity nie jest aż tak onieśmielające rozmiarem. 

Reklama

Czy zatem możliwe jest zaprojektowanie mapy - nie globusa! - wolnej od uproszczeń i przekłamań? Nad tą sprawą pochyliło się międzyuniwersyteckie trio naukowców z USA: astrofizyk Richard Gott z Uniwersytetu Princeton w New Jersey, fizyk David Goldberg i matematyk Robert Vanderbrei z filadelfijskiego Uniwersytetu Drexela.

Zanim powstała "najdokładniejsza mapa naszej planety", którą właśnie pochwalili się przed nie tylko naukowym światem, zespół opracował specjalny system służący do oceny istniejących map. To właśnie dzięki zaprojektowanemu przez siebie narzędziu uczeni byli w stanie wyłapać najczęstsze błędy pojawiające się przy "tłumaczeniu" trójwymiarowego globu na płaską kartkę. Chodziło głównie o dystanse między poszczególnymi punktami na tradycyjnych mapach, przez które nasze postrzeganie świata ulega znacznemu zniekształceniu.

Mając do dyspozycji ogrom danych badacze wzięli się za pracę. Jej efektem jest mapa, która tylko z pozoru jest zwyczajna. 

"Właściwie to spłaszczyliśmy trójwymiarowy, model Ziemi, zupełnie tak, jakbyśmy przejechali po nim walcem" - powiedział Richard Gott w rozmowie z serwisem Science Alert.

"Nasza płaska mapa pod pewnymi względami pozostaje jednak globem. Żeby zobaczyć całość należy ją dosłownie odwrócić" - dodaje.

Ich mapa pod tym względem może kojarzyć się z... płytą winylową, która także ma dwie strony o tak samo ważnej zawartości. Na jednej znajdziemy półkulę północną, na drugiej południową. Brzeg mapy to nic innego jak równik.

Gott przekonuje, że taką mapę aż z przyjemnością weźmie się do ręki - także ze względu na jej niewielki rozmiar. Koniec z rozciąganiem ramion i składaniem, które tylko przysparza problemów. Jednak przede wszystkim mapa Gotta, Goldberga i Vanderbreia ma być narzędziem edukacyjnym - i to nie tylko dla najmłodszych. Naukowcy podkreślają, że zbyt długo patrzyliśmy na mapy, które z rzeczywistością nie mają zbyt wiele wspólnego. Nie ukrywają jednak, że nawet ich dzieło nie jest pod tym względem idealne.

"Żadna płaska mapa kulistego obszaru nie może być idealna, ale nasza i tak jest najdokładniejsza. Wyeliminowaliśmy, na tyle, na ile to możliwe, wypaczenia kształtów, powierzchni, zakrzywień, odległości i kształtów granic". 

Jak na nowej, lepszej mapie świata prezentuje się Polska? Zobaczcie na powyższym wideo!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: mapa | kula ziemska | glob | nauka | geografia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje