Reklama

Nieznany przodek ssaków. Szczątki znaleziono w Polsce

Polski dicynodont /Wikimedia Commons /domena publiczna

Interesujące i ważne odkrycia paleontologiczne niekoniecznie mają miejsce tylko w afrykańskich puszczach lub na azjatyckich stepach. Coś niezwykłego znaleziono niedawno także w Polsce. Oto, co odkryli polscy badacze...

Reklama

Odkrycie pochodzi z czasów, gdy na Ziemi królowały dinozaury. Nie oznacza to jednak, że tylko one zamieszkiwały naszą planetę. W tym czasie pojawiały się zwierzęta, z których później miały się rozwijać ssaki, a więc i człowiek.

I nie były to wcale małe okazy, ale jak pokazują polskie odkrycia - duże, ważące wiele ton stworzenia.

Wielki jak słoń

Reklama

Nowo odkryty gatunek przemierzał Ziemię 211-205 mln lat temu. Był czworonożny, ważył prawie dziesięć ton i preferował dietę roślinną. Żył w środowisku ziemnowodnym, nad brzegami mokradeł. To stworzenie wielkością porównywalne do współczesnego słonia używało masywnego dziobu do zdobywania pożywienia. Według jednego z autorów opracowania Grzegorza Niedźwiedzkiego, gady ssakokształtne (Therapsida), w tamtym okresie nadal zamieszkiwały Ziemię, czyli nie wymarły, jak sądzono wcześniej.

Nieznany gatunek został nazwany Lisowicia bojani. Skamieniałość znaleziono we wsi Lisowice położonej na Śląsku. Drugi człon nazwy odnosi się do nazwiska Ludwika Henryka Bojanusa (1776-1827), biologa i lekarza, który zapoczątkował rozwój nowoczesnej weterynarii w Polsce i jako pierwszy opisał tura. Tomasz Sulej, drugi z autorów publikacji, podkreślił, że tur był wielkim, roślinożernym ssakiem z Polski, a Lisowicia jest wielkim, roślinożernym gadem ssakokształtnym z Polski.

To nie dinozaur!

Jak już wspomnieliśmy, Polski dicynodont do najmniejszych nie należał. Według szacunków naukowców osiągał wysokości 2,6 metra i długość ponad 4,5 metra. Oprócz masywnych kończyn i ogona miał też rogowy dziób, podobny do tego u żółwi. Stworzenie nie miało też zębów.

- Lisowicia to nie był dinozaur. To był gad ssakokształtny, któremu bliżej jest do ssaków - czyli do nas, niż do dinozaurów - podkreślał Sulej.

Te kręgowce zamieszkiwały kontynent europejski wraz z najstarszymi zauropodami, takimi jak olbrzymie roślinożerne brachiozaury o długich szyjach oraz mniejsze diplodoki, które przyjmowały wyprostowaną postawę przy obgryzaniu liści.

Pierwsze skamieniałości na tym terenie znaleziono już w 2006 roku, ale nie zostały one wówczas zidentyfikowane. Podejrzewano, że szczątki mogą należeć do zauropoda. Po wielu latach zorganizowanych badań paleontologicznych wyniki badań zostały opublikowane w renomowanym czasopiśmie "Science" w styczniu tego roku.

Anna Lato

21 wiek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje