Reklama

​Kosmiczne zarazki: Ludzki organizm jest całkowicie bezbronny!

Ludzki organizm nie zawsze może poradzić sobie z zarazkami pochodzenia ziemskiego. Te spoza naszej planety mogłyby wywołać w nim totalne spustoszenie /123RF/PICSEL

Rządy kolejnych państw, jak i prywatne firmy, coraz częściej mówią o nowej erze podboju kosmosu. Powrót na Księżyc, a nawet załogowy lot na Marsa mają mieć miejsce już w przeciągu kilkunastu lat. Na astronautów czeka jest gigantyczne zagrożenia ze strony mikroorganizmów, o którym wciąż głośno się nie mówi...

Reklama

Problem dosłownie jest nie z tej Ziemi, gdyż mowa o bakteriach z innych planet i ich wpływie na ludzki organizm. Jak przekonują naukowcy jest to coś więcej, niż "eksperyment myślowy", tylko poważne zagrożenie, które należy brać pod uwagę przy planowaniu dalszej eksploracji kosmosu.

"Czy nasz układ odpornościowy byłby w stanie wykryć białka pochodzenia pozaziemskiego, gdyby te zostały przywiezione na naszą planetę przez jedną z misji i dostały się do szerszego obiegu?" - pyta profesor Neil Gow z brytyjskiego University of Exeter.

Badania jego zespołu nie skończyły się jednak na dywagacjach. Naukowcy postanowili sprawdzić jak z podobnym zagrożeniem poradzą sobie myszy, których komórki układu odpornościowego działają podobnie do tego, jakim dysponuje człowiek. 

Gryzonie wystawione na działanie izowaliny i kwasu α-aminomasłowego, aminokwasów niezwykle rzadko występujących w naturze (izowalinę znaleziono dosłownie na mateorycie Murchison z Australii!). W ten sposób naukowcy mogli określić, czym kontakt z kosmicznymi zarazkami mógłby zakończyć się także dla większych ssaków.

Reklama

Wyniki badania są jednoznaczne: układ odpornościowy nie jest w stanie poradzić sobie z pozaziemskim zagrożeniem. Naukowcy przekonują, że w ciałach myszy wciąż aktywowały się limfocyty T odpowiedzialne za odporność komórek, ale w znacznie mniejszym stopniu, niż w przypadku dobrze znanych im zagrożeń. Niech przemówią procenty: 15 proc. uaktywnionych limfocytów T w reakcji na izowalinę w porównaniu do 82 proc., kiedy mysi organizm ma do czynienia z dobrze znanym mu aminokwasem. 

W przypadku kwasu α-aminomasłowego było lepiej (61 proc.), ale wciąż daleko do zadowalającego wyniku.

"Uważamy, że kontakt z mikroorganizmami spoza ziemi może być ogromnym zagrożeniem dla układów odpornościowych astronautów biorących udział w misjach kosmicznych, a zwłaszcza przyszłej eksploracji egzoplanet (planet spoza Układu Słonecznego - red.) i księżyców" - dodaje dr Katja Schaefer, jedna z autorek badania. 

Potencjalne, ale jednak zagrożenie, jest większe, niż w przypadku koronawirusa, który z całą pewnością powstał na Ziemi. Agencje kosmiczne z całego świata mają więc nie tylko jeszcze jeden twardy orzech do zgryzienia, ale i wielką odpowiedzialność, aby czekające rasę ludzką podboje nowych planet nie zakończyły się unicestwieniem istnień na Ziemi...

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zarazki | Kosmos

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje