Reklama

Kluczowy raport trafił do WHO. Już wiemy, skąd się wziął Covid-19

Raport WHO rozwiewa wątpliwości dotyczące początków pandemii koronawirusa /123RF/PICSEL

Kiedy zaczęła się epidemia?

Naukowcy przyjrzeli się również aktom zgonu w Chinach. W tygodniu rozpoczynającym się 15 stycznia 2020 roku widać wyraźny wzrost przypadków śmierci, co z pewnością nie jest przypadkowe. Wirus najwyższy poziom śmiertelności osiągnął najpierw w Wuhan, a dwa tygodnie później w całej prowincji Hubei, co wykazuje, że wybuch epidemii rozpoczął się w tym mieście. 

Reklama

Dane dotyczące osób poszukujących opieki z powodu infekcji dróg oddechowych sugerują z kolei, że COVID-19 jako jednostka chorobowa zaczął się pojawiać dopiero w styczniu 2020 roku. A zatem na przełomie 2019 i 2020 roku doszło do mutacji, która następnie od połowy stycznia zaczęła zbierać żniwo w postępie geometrycznym.

Naukowcy zsekwencjonowali genomy SARS-CoV-2 od niektórych osób z najwcześniej rozpoznanymi przypadkami choroby. Osiem z tych najwcześniejszych sekwencji było identycznych, a zarażeni ludzie byli powiązani z rynkiem Huanan. Według raportu sugeruje to wybuch epidemii właśnie tam. Inną możliwością jest to, że wybuch epidemii wystąpił na fermie, która dostarczała zwierzęta na rynek.

Naukowcy tropem nietoperzy

Jak podkreśla członek zespołu WHO i światowej sławy wirusolog brytyjski Peter Daszak, zajmujący się zoonozami, naukowcy prześledzili drogę zwierząt na rynek aż do trzech prowincji Chin, w których znaleziono nietoperze przenoszące koronawirusy podobne do SARS-CoV-2. Ich wirusy okazały się bliskie, ale jednak zbyt odległe, aby być bezpośrednimi przodkami SARS-CoV-2. 

Daszak uważa jednak, że zwierzęta mogą stanowić wskazówkę. Mogły doprowadzić do mutacji swego patogenu w ciele innego gatunku. Tak właśnie działają zoonozy, czyli choroby odzwierzęce.

Jednocześnie Daszak torpeduje koncepcje głoszące, że wirus powstał w chińskich laboratoriach. - Nie ma na to żadnych dowodów. Jedynym dowodem, jaki ludzie mają na wyciek laboratoryjny, jest to, że w Wuhan jest jakieś laboratorium - mówi.

Eddie Holmes, wirusolog z University of Sydney w Australii, mówi, że raport jest świetny w kwestii przedstawienia początków pandemii. Jego zdaniem, nie pozostawia on złudzeń, że w walce z kolejnymi epidemiami należy obserwować rynki handlujące żywymi zwierzętami oraz wszelkie hodowle i fermy. To wylęgarnie wirusów.

Radosław Nawrot

Nie czekaj do ostatniej chwili, pobierz za darmo program PIT 2020 lub rozlicz się online już teraz! 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Wuhan | koronawirus | nietoperze | pandemia | epidemia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje