Reklama

Gryzonie są coraz mniejsze. Czy to dowód na globalne ocieplenie?

Według badaczy ciała myszaków polnych, żyjących na terenie Ameryki Północnej, zmniejszają się stopniowo od lat /Smith Collection/Gado /Getty Images

Według tzw. Reguły Bergmanna zwierzęta tego samego gatunku lub blisko spokrewnione są większe w zimniejszym klimacie i mniejsze w cieplejszym. Tym samym, jeśli klimat ochładza się, rosną, a jeżeli ogrzewa, maleją. Badacze związani z Muzeum Historii Naturalnej stanu Floryda w myśl tej zależności postanowili sprawdzić, czy doniesienia o ocieplającym się klimacie znajdują potwierdzenie w rozmiarze zwierząt. Wyniki analizy budzą spore obawy...

Reklama

Carl Georg Lucas Christian Bergmann był niemieckim biologiem, który zasłynął dzięki sformułowaniu jednej z najsłynniejszych reguł ekogeograficznych. Jego zdaniem w przypadku stworzeń stałocieplnych rozmiar w obrębie tego samego gatunku może różnić się w zależności od średniej temperatury otoczenia, w którym żyje. Przykładowo: jelenie żyjące w Europie na zimnej północy są większe od jeleni zamieszkujących południowe, cieplejsze rejony.

Czwórka naukowców, pracujących dla Muzeum Historii Naturalnej stanu Floryda przebadała zakonserwowane szczątki myszaków polnych, jednego z najczęściej występujących gryzoni w Ameryce Północnej. Najstarsze z przeanalizowanych obiektów miały nawet 70 lat - choć większość danych o tym, jak wyglądały dawniej, pochodziła z zapisów archiwalnych.

Reklama

Pomijając pytanie, po co ktoś miałby przechowywać całe pudła z ciałami myszaków albo mierzyć je konsekwentnie i zapisywać te pomiary przez kilka dekad (chyba tylko sami badacze znają odpowiedź), wyniki analizy doprowadziły do niepokojącego wniosku: myszaki polne są coraz mniejsze. Konkretnie od 70 lat stopniowo spada ich masa.

Według reguły Bergmanna zwierzęta żyjące w ocieplającym się klimacie, gubią masę, aby tracić mniej wody wskutek parowania. Co prawda sam fakt zmniejszania się gryzoni nie wskazuje jednoznacznie na to, że nasza planeta się ogrzewa, ale jest kolejnym argumentem za tym, iż istotnie może tak być. - Nawet dla takiego małego organizmu niewielka zmiana masy ciała może pomóc dostosować się do nowych warunków - tłumaczy jeden z badaczy, Bryan S. McLean. 

- Nie zakładaliśmy tego, że reguła w ogóle zadziała - mówi z kolei szef projektu, Robert Guralnick. - Nadal tak naprawdę zastanawiamy się, dlaczego ciała myszaków zmalały na przestrzeni lat. Może być to spowodowane ocieplaniem się klimatu, ale równie dobrze przyczyny mogą leżeć gdzie indziej, na przykład w tym, że mniejsze ciało pozwala lepiej ukrywać się przed drapieżnikami. Trudno określić jednoznacznie na tym etapie. Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, potrzebne są kolejne badania...

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: myszy | Eksperyment

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje